Wynalazek i podwójny patent dla rzeszowskich naukowców

Beata Bartman 2022-06-01
UDOSTĘPNIJ:
Wynalazek i podwójny patent dla rzeszowskich naukowców
Wynalazek i podwójny patent dla naukowców Politechniki Rzeszowskiej i Uniwersytetu Rzeszowskiego na urządzenie rehabilitacyjne do ćwiczeń biernych nóg. Ma sterowanie mikroprocesorowe z napędem pneumatycznym i jest przeznaczone dla pacjentów z dysfunkcjami narządów ruchu głównie do rehabilitacji stawów kolanowych i biodrowych. Ma pomagać w przywracaniu sprawności. Projekt został nagrodzony srebrnym medalem na 15. Międzynarodowych Targach Wynalazków i Innowacji INTERTAG w Katowicach. Teraz czeka na komercjalizację.

Urządzenie składa się z dwóch modułów z modułu do ćwiczeń i modułu podparcia To prototyp urządzenia. Oba ramiona do ćwiczeń nóg mają budowę teleskopową z dwoma uchwytami goleniowym i udowym. Wystarczy uruchomić odpowiedni program, by pacjent mógł rozpocząć ćwiczenia, które pomogą mu odzyskać sprawność. Urządzenie może być pomocne m.in w rehabilitacji osób po złamaniach kości, po endoskopii kolana, czy po wyleczeniu stanu zapalnego ścięgien stawów.

dr Marta Żyłka, Politechnika Rzeszowska - Po udarze mózgu, po operacjach guza mózgu, ze stwardnieniem rozsianym, mózgowe porażenie dziecięce, po długotrwałym unieruchomieniu, przy COVID-19, gdy pacjenci długo przebywają na intensywnej terapii. Takim pacjentom bardzo potrzebne są takie ćwiczenia bierne.

Sam prototyp urządzenia powstał w przydomowym warsztacie ojca doktor Marty Żyłki w Mielcu. Najważniejsze są w nim jednak skomplikowane rozwiązania techniczne, które zresztą sama ma sobie testowała. Jednoczesny ruch obu nóg w przypadku osób z ich dysfunkcjami ma zapobiegać przykurczom mięśniowym i chronić przed powstaniem odleżyn.

- W urządzeniu zamontowano siłowniki pneumatyczne napędy pneumatyczne, które symulują równoczesny ruch kończyn, czyli jest taki ruch naturalny bez udziału fizjoterapeuty.

Doktor Marta Żyłka z Katedry Inżynierii Lotniczej i Kosmicznej Politechniki Rzeszowskiej przy tworzeniu uradzenia współpracowała z Marcinem Biskupem z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Projekt zakończył się dwoma patentami - takich rozwiązań nie ma na europejskim rynku.

- Urządzenie zostało zbudowane, jako klasyczne urządzenie mechatroniczne, posiada czujniki, akumulatory, zespół elektrozaworów, prosty panel HMI do obsługi urządzenia z panelu. Fizjoterapeuta zadaje ilość ćwiczeń, zadaje prędkość i inne parametry.

Urządzenie ma też czujniki siły wykrywające przykurcze, które mogą wystąpić podczas ćwiczeń. Projekt był konsultowany z lekarzami specjalistami w dziedzinie rehabilitacji. Prototyp ciągle jest udoskonalany w nowszej wersji, ma być wzbogacony o panel z mikrokomputerem, w którym będzie baza danych. Twórcy urządzenia liczą, że szybko uda się go skomercjalizować, czyli że znajdzie się firma zainteresowana produkcją i wprowadzeniem go na rynek.

Źródło:
Aktualności