Tadeusz S., właściciel kantoru wymiany walut w Krośnie, został zaatakowany 16 grudnia 2000 roku na ul. Lenarta, czyli niedaleko swojego domu. 68-latek został pobity metalową rurką. Sprawcy ukradli mu saszetkę z pieniędzmi. Było w niej 13 tys. zł. Dziś - po 25 latach od napadu przed Sądem Okręgowym w Przemyślu zapadł wyrok w sprawie dwóch oskarżonych.
Małgorzata Reizer, Sąd Okręgowy w Przemyślu:
-Skazał ich na kary bezwzględnego pozbawienia wolności. Oleksija M. w wymiarze 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, natomiast Krzysztofa W. w wymiarze 3 lat pozbawienia wolności.
Według sądu to Oleksij M. pomysłodawcą rozboju.
Bogdan Kusz, Sąd Okręgowy w Przemyślu:
-Brał bezpośredni udział, zadawał uderzenie tą metalową pałką, kopał pokrzywdzonego, dokonał bezpośredniego zaboru pieniędzy, także jego udział w tym rozboju był większy.
Drugim z oskarżonych był 53-letni Krzysztof W., mieszkaniec Krosna. Według śledczych znał Tadeusza S., bo pracowali na tym samym bazarze. Sąd uzasadniając wyrok wskazał, że jego udział w rozboju był mniejszy. Wpływ na wymiar orzeczonej kary miało również to, że mężczyzna przyznał się też do zarzutu i złożył wyjaśnienia.
Bogdan Kusz, Sąd Okręgowy w Przemyślu:
-Uczestniczył w tych wszystkich etapach planowania organizacji rozboju, natomiast był kierowcą, nie uderzał pokrzywdzonego.
Sprawą napadu sprzed 25 lat zajmowali się policjanci i prokuratorzy z krakowskiego tzw. Archiwum X. Bo 9 lat po napadzie Tadeusz S. został zamordowany we własnym domu. Do zbrodni doszło 31 lipca 2009 roku. Właściciel kantoru zginął od jednego ciosu zadanego w szyję - najprawdopodobniej nożem. W domu była wówczas żona Tadeusza S. Sprawca skrępował jej ręce i nogi, ale przeszukując dom nie był zamaskowany.
Na podstawie zeznań kobiety oraz sąsiadki, która młodego mężczyznę miała widzieć w okolicy dzień przed zabójstwem, powstał portret pamięciowy. Sprawa zabójstwa na razie pozostaje niewyjaśniona.