Spór o ulicę biskupa Jozafata Kocyłowskiego w Przemyślu

2019-11-27
UDOSTĘPNIJ:
Spór o ulicę biskupa Jozafata Kocyłowskiego w Przemyślu
Grupa przemyskich radnych chce zmiany nazwy ulicy biskupa Jozafata Kocyłowskiego. Uchwała w tej sprawie będzie głosowana jutro podczas sesji Rady Miasta Przemyśla. Jej inicjatorzy uzasadniają, że w przestrzeni publicznej nie może funkcjonować nazwa, która wzbudza olbrzymie kontrowersje. Uznany za błogosławionego Kościoła katolickiego biskup Kocyłowski kolaborował podczas II wojny światowej z Niemcami i wspierał Ukraińców wstępujących ochotniczo w szeregi SS.

Imię biskupa Jozafata Kocyłowskiego nosi ulica w sąsiedztwie przemyskiego Rynku. Jest jedną z najkrótszych w mieście. Czworo przemyskich radnych - trzech z klubu Wspólnie dla Przemyśla i jeden z Koalicji Obywatelskiej uważa, że tę nazwę należy zmienić.

Mirosław Majkowski, radny Przemyśla - Nie wyobrażam sobie w żeby w jakimkolwiek kraju istniała ulica kolaboranta hitlerowskiego, nie podlega to żadnej dyskusji. Chcemy wyjść naprzeciwko stronie ukraińskiej i dążyć do pojednania poprzez zmianę nazwy tej ulicy na ulicę biskupa Homyszyna zwolennika pojednania.

Zdaniem inicjatorów uchwały patronem ulicy nie może być człowiek, który błogosławił ukraińskich ochotników do SS Galizien. Prezydent miasta Wojciech Bakun nie chce oceniać samej inicjatywy radnych, ale komentuje że nazwa budzi kontrowersje od samego początku czyli od 2013 roku.

- Jak się przegląda stenogramy z sesji to samym tym wnioskiem byli zaskoczeni nawet ówcześni radni, ci którzy podpisali tę uchwałę. Później się wycofali z głosowania, nie do końca wiedząc jak się mają zachować. Nie wszystkie dane o arcybiskupie były radnym przekazane, radni nie do końca mieli świadomość. Antypolskich epizodów w życiu patrona tej ulicy.

Nazwa ulicy została nadana głosami 6 radnych PO i 2 SLD. Dwóch radnych Regii Civitas i jeden SD wstrzymało się wówczas od głosu, a radni PiS zdecydowali, że w ogóle nie będą uczestniczyć w głosowaniu.

Wojciech Bakun, prezydent Przemyśla - Jeden z radnych zorientowany historycznie, bo jest historykiem z tytułem doktora, wyszedł nawet z sesji, nie chcąc brać w tym udziału. Szkoda żeby w przestrzeni miejskiej miasta, które jest na styku kultur, jest miastem przygranicznym, funkcjonowała ulica na którą nie godzą się obie strony.

Radnym, który nie chciał wówczas głosować za nadaniem ulicy imienia biskupa Kocyłowskiego był dr Dariusz Iwaneczko - obecny dyrektor rzeszowskiego IPN-u. Nie chce komentować obecnej inicjatywy radnych w sprawie zmiany patrona ulicy, ale odsyła do swojego artykułu w książce Polska - Ukraina 1000 lat historii. Wskazuje w nim, że w życiu biskupa były momenty antypolskie, gdy np. nie uznawał podległości władzy polskiej Galicji, ale i okresy gdy był lojalnym obywatelem.

W 1941 roku biskup stał na trybunie podczas defilady zorganizowanej przez hitlerowców z okazji zajęcia części Przemyśla. Odprawił też mszę dla ukraińskich ochotników do SS Galizien. Wskazuje jednocześnie, że po wojnie za aresztowanym przez komunistów biskupem ujął się Episkopat Polski. Kuria Greckokatolicka nie chce komentować inicjatywy zmiany patrona ulicy przed kamerą. W rozmowie telefonicznej usłyszeliśmy, że podnoszone zarzuty dyskredytują decyzję świętego Jana Pawła II, który beatyfikował Jozafata Kocyłowskiego.

Źródło:
Aktualności