Polsko-ukraińskie przejście graniczne Malhowice-Niżankowice już otwarte

Beata Wolańska 2024-12-21
UDOSTĘPNIJ:
Polsko-ukraińskie przejście graniczne Malhowice-Niżankowice już otwarte (fot. PAP/Darek Delmanowicz)
Ruszyły odprawy w Malhowicach - Niżankowicach. To piąte po Medyce, Korczowej ,Krościenku i Budomierzu polsko-ukraińskie drogowe przejście graniczne na Podkarpaciu. Trzecie z całą infrastrukturą po polskiej stronie granicy i wspólnymi polsko-ukraińskimi odprawami. Kosztowało 145 milionów złotych i zostało sfinansowane z budżetu państwa. W otwarciu uczestniczył m.in. szef polskiego MSWiA Tomasz Siemoniak.

Nowe przejście to w sumie 14 pasów opraw - siedem na kierunku wyjazdowym i tyle samo przy wjeździe do Polski i nowoczesna infrastruktura graniczna: budki kontrolerskie, terminale odpraw i pomieszczenia dla straży granicznej i celników. Do tego nowoczesny sprzęt.

Teresa Kubas - Hul, wojewoda podkarpacki:
"To historyczny moment nie tylko dla Podkarpacia, ale dla Polski i Ukrainy. Dla relacji polsko-ukraińskich. Robiliśmy wszystko, żeby jeszcze w tym roku otworzyć przejście w Malhowicach Niżankowicach".

Bo to szansa na odciążenie innych przejść z Ukrainą, przede wszystkim Medyki i Krościenka.

W otwarciu przejścia wzięli udział przedstawiciele polskiego i ukraińskiego rządu. Szef polskiego MSWiA mówił w Malhowicach, że otwarcie przejścia to także forma wsparcia dla walczącej Ukrainy.

Tomasz Siemoniak, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji:
"I mam nadzieję, że to jest ważny krok, ale następne kroki udrażniające granice skracające kolejki są przed nami, o tym dużo z panem ministrem Derkaczem dzisiaj rozmawialiśmy. Życzę wszystkim tu obecnym satysfakcji z tego, że uczestniczą w ważnym historycznym dniu".

Mówił o tym także ukraiński minister Sergij Derkacz. Dziękując za wsparcie także to związane z przekraczaniem granicy.

Sergij Derkacz, wiceminister ds. rozwoju wspólnoty terytoriów Ukrainy:
"Pamiętam gdy zaczęła się wojna, tutaj został otwarty ruch i punkt odpraw dla pustych ciężarówek, chociaż przejście jeszcze wtedy było w budowie, a polska strona wyciągnęła do nas rękę, żeby pomóc w tym ruchu towarowym".

Na przejściu w Malhowicach odprawiane są samochody o masie do 3,5 tony i autokary, a to też - jak podkreślano - ma znaczenie w planowaniu odbudowy Ukrainy.

Paweł Kowal, pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy:
"Do tego potrzebne są przejścia graniczne drogi, kolej, powierzchnie magazynowe, do tego trzeba się przygotować. I w tym kontekście to jest duży sukces, że udaje się już piąte przejście graniczne na terenie Podkarpacia, bo im więcej, tym lepiej w zbliżających się miesiącach".

Starania o otwarcie przejścia trwały od ponad 20 lat. Same prace ponad trzy lata. Wszystko kosztowało 145 milionów złotych. ⤵️

💬 Życzę wszystkim funkcjonariuszom, po obydwu stronach, jak najwięcej satysfakcji ze służby dla naszych państw i narodów. To wydarzenie to ważny krok, ale następne kroki udrażniające granice,… pic.twitter.com/uXFq0rOlFk— MSWiA 🇵🇱 (@MSWiA_GOV_PL) December 21, 2024

Źródło:
TVP3 Rzeszów