Oszustka podająca się za pracownicę banku poinformowała mieszkankę Rzeszowa, że w jej imieniu ktoś próbował zaciągnąć kredyt na 120 tys. zł. Jak przekonywała, oszczędności kobiety są zagrożone, a w cały proceder są zamieszani pracownicy banku.
Podkom. Magdalena Żuk, Komenda Miejska Policji w Rzeszowie:
"Przestępcy nakłonili ją do tego, żeby zamknęła swój rachunek bankowy, a wszystkie środki zgromadzone na nim ulokowała w innym, bezpiecznym miejscu. W rezultacie 31-latka straciła 88 tys. zł. W podobny sposób został oszukany 51-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego".
Oszuści przekonali mężczyznę, że ktoś próbuje się włamać na jego konto. Polecili natychmiast zamknąć rachunek, a pieniądze przesłać na wskazany przez nich numer konta.
Podkom. Magdalena Żuk, Komenda Miejska Policji w Rzeszowie:
"W trakcie tego przestępczego procederu mieszkaniec pow. rzeszowskiego stracił 8 tys. euro i 43 tys. zł".
W tych przypadkach przestępcy wykorzystali spoofing - to metoda polegająca na podszywaniu się pod numery telefonów np. infolinii banku. Dlatego policjanci apelują, żeby każdy telefon od rzekomego pracownika banku, który mówi o próbie włamania, zagrożonych oszczędnościach i zachęca do zrobienia przelewu - traktować jako próbę oszustwa.
Podobnie jak telefony o wypadku i pieniądzach potrzebnych na kaucję. Policja poinformowała dziś o zatrzymaniu 22-letniego mieszkańca Sosnowca, który brał udział w takich oszustwach na terenie Podkarpacia. Mieszkanka Jarosławia przekazała mu ponad 53 tysiące złotych i biżuterię. Małżeństwo z Krosna - 40 tysięcy zł. złotych. 22-latek trafił do aresztu, grozi mu do 8 lat więzienia.