Chętnych do posłuchania utworów legendarnego nie tylko dla rzeszowian Breakoutu było tak wielu, że zabrakło wolnych miejsc. Magnesem jak się okazało były nie tylko doskonale znane największe przeboje Tadeusza Nalepy i Miry Kubasińskiej, ale też zapowiedź ich wyjątkowego symfonicznego wykonania.
Właśnie na taki rodzaj muzycznego eksperymentu zdecydowali się wykonawcy. Kultowe utwory Tadeusza Nalepy i Miry Kubasińskiej jak choćby „Gdybyś kochał hej...” zabrzmiały blusowo-symfonicznie w oryginalnych aranżacjach Michała Jurkiewicza. A wspólnie z orkiestrą Filharmonii Podkarpackiej zagrał między innymi Piotr Nalepa.
- Ja się spotkałem z takimi opiniami że po co to robić po co łączyć bluesa, który brzmi najlepiej w klubie w małym
składzie z orkiestrą, ale jestem przeciwny takiemu malkontenctwu bo po pierwsze muzyka mojego ojca to nie jest tylko
blues, a poza tym dlaczego nie pobawić się z innymi brzmieniami. Na razie brzmi to dla mnie wspaniale.
Ponad dwugodzinny koncert był przeglądem największych przebojów grupy Breakout. Oprócz Piotra Nalepy zagrali Wojciech Famielec, Michał Jurkiewicz, Robert Lubera i Żaneta Lubera, Józef Rusinowski oraz gościnnie Leszek Cichoński i Piotr Nowak. A symfoniczne brzmienie zapewniła orkiestra Filharmonii Podkarpackiej.
Koncert był początkiem całej trasy koncertowej i sposobem na uczczenie 10. rocznicy śmierci Tadeusza Nalepy. Ojciec polskiego bluesa urodził się w 1943 r. w Zgłobniu koło Rzeszowa. W 1965 r. założył grupę Blackout, a trzy lata później Breakout, z którym w trakcie 13-letniej historii nagrał 10 płyt. Tadeusz Nalepa zmarł 4 marca 2007 r. w Warszawie.