Po Szekspirze, Molierze i Fredrze – czas na Pedro Calderona. Tym spektaklem młodzi aktorzy mierzą się z twórczością XVII - wiecznego klasyka. „Życie jest snem” to najbardziej znana jego sztuka. Jej akcja rozgrywa się w Polsce, gdzie o tron rywalizują władca Moskwy i królewicz zamknięty w fortecy z powodu proroctwa głoszącego, że sprowadzi na królestwo zagładę.
Barbara Napieraj, aktorka, pedagog:
-To jest młody dzieciak, któremu zabrali młodość i on teraz odszukuje młodość i próbuje ją znaleźć i chwilami znajduje jest w tym czasem agresywny.
O wystawieniu dramatu Calderona, aktorzy Młodej Sceny Teatru im. Wandy Siemaszkowej, działającej pod kierunkiem Barbary Napieraj myśleli od dawna. Publiczności proponują świeże odczytanie klasyka.
Agata Dral, Młoda Scena Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie:
-Nieważne jak bardzo chcielibyśmy przeżywać to życie to i tak coś nam ucieknie przez palce i tak co nam się wydaje, że jest prawdziwe może okazać się snem, może się okazać fikcją.
Niemal czterystuletnie arcydzieło hiszpańskiego baroku wciąż fascynuje twórców. Dramat dowodzi przenikliwości spojrzenia Calderona. Siła tego tekstu tkwi nie tylko w kunszcie literackim, również w ponadczasowości poruszanych wątków. To opowieść o człowieku, który szuka sensu życia.
Tymoteusz Frączek, Młoda Scena Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie:
-Zależy nam na takiej dobrej interpretacji tych tekstów, żeby widzowie jednak zrozumieli dość filozoficzny spektakl i ciężki do zrozumienia, nie wystarczy wiedzieć, co się wydarzy i wystrzegać się tego co się wydarzy, nim się wydarzyło i tak się wydarzy.
Spektakl „Życie jest snem” w Szajna Galerii będzie prezentowany także w w najbliższy weekend. Nowością w teatrze jest również sztuka „FORD”. Po II wojnie światowej Aleksander Ford był jedną z najbardziej wpływowych osób polskiego przemysłu filmowego