Kamienne bruśnieńskie krzyże mają w większości po ponad sto lat, największym ich problemem są warstwy farby na kamieniu. Okoliczni mieszkańcy przez lata w ten sposób dbali o te pamiątki błędnie myśląc, że konserwują kamienne rzeźby. Grzegorz Ciećka zdrapując kolejne warstwy, dociera do oryginalnych inskrypcji. Wie który krzyż postawiono w podzięce za powrót z wojny, który za powrót do zdrowia, a który w podzięce za zniesienie pańszczyzny.
Pan Grzegorz na co dzień pracuje jako fizjoterapeuta, kamieniarka brusnieńska to jego pasja, której poświęca mnóstwo czasu po pracy. Ma na koncie wiele renowacji wykonanych na własny koszt z pomocą mieszkańców okolicznych wsi. W 2016 roku odważył się pochwalić swoimi działaniami, opowiedział o nich w Telewizji, napisał też wniosek i dostał stypendium ministra kultury. Zinwentaryzował 600 kamiennych krzyży powiatu lubaczowskiego, teraz dzięki kolejnemu stypendium poszerzy krąg poszukiwań o sąsiednie powiaty.
Dzięki poprzedniemu projektowi powstała strona internetowa, ale projekt ma też inne cele - jest pomysł wytyczenia nowego szlaku turystycznego, który za drogowskazy będzie miał kamienne krzyże bruśnieńskie. Pan Grzegorz chce, by był to szlak odpowiadający na współczesne potrzeby człowieka, który szuka kontaktu z naturą, historią, sztuką i duchowością, ale to tylko jeden z celów tego zadania.
Grzegorz Ciecka szacuje, że dotrze do kolejnych około 500 takich obiektów, zadanie będzie realizował przez najbliższe 10 miesięcy. Prace potrwają do 31 grudnia 2020 roku.