Na numer stacjonarny 79-letniej mieszkanki Przemyśla zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik poczty. W trakcie rozmowy przekazał kobiecie, że na poczcie oczekują na nią listy do odebrania, po czym stwierdził, że nie musi ich odbierać osobiście, ponieważ zostaną jej dostarczane przez listonosza tego samego dnia.
Po jakimś czasie do kobiety ponownie zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako policjant. Poinformował ją, że sprawa z listami to prawdopodobnie próba oszustwa. Polecił kobiecie zabezpieczyć drzwi mokrym ręcznikiem ponieważ sprawcy mogą rozpylić gaz usypiający. Seniorka postępowała według „wskazówek”, których udzielał jej fałszywy policjant.
Następnie mężczyzna rozpytał kobietę o jej sytuację finansową i środki, jakimi dysponuje. Po uzyskaniu informacji nakazał swojej rozmówczyni spakować wszystkie oszczędności do reklamówki. Seniorka działając zgodnie z instrukcją oszusta wyrzuciła reklamówkę z zawartością pieniędzy w kwocie 130 tys. zł przez okno balkonowe.
W podobny sposób tego samego dnia, przestępcy próbowali oszukać cztery inne osoby na terenie Przemyśla. Tym razem jednak mieszkańcy wykazali się czujnością, nie przekazali swoich oszczędności oszustom, a o sprawie powiadomili policję.
Policja przypomina: policjant nigdy nie zadzwoni z informacją o prowadzonej akcji. Policja nigdy nie poprosi też o przekazanie pieniędzy, przelanie ich na konto lub pozostawienie w wyznaczonym miejscu.