Panią Stanisławę Lityńską z Wołoszczy odwiedziliśmy na początku grudnia z paczka żywnościową od Podkarpackiego Oddziału Stowarzyszenia Odra-Niemen. 80-letnia Polka mieszka samotnie, od dawna jest wdową. Pani Stanisława kupuje tylko chleb. Na nic więcej jej nie stać. Dlatego każda paczka z Polski pomaga jej przetrwać trudny czas wojny i coraz większej drożyzny.
- Dziękuję bardzo za wszystko i cieszę się jak przyjdą mnie odwiedzić.
Pani Stanisława ma niewiele ponad 200 zł emerytury - w przeliczeniu na złotówki. Z tego opłaca gaz, którym ogrzewa dom. O nic nie prosi, ani się nie skarży. Ale obok jej historii i sytuacji nie dało się przejść obojętnie.
- Te dary z Polski - ona tylko z tego żyje. Ja nie zatruję, ona ma 2000 hrywien, to 50 dolarów. Ona chleb kupi a te krupy wszystko spożywa z paczek. - przekonuje Maria Rygil, Polka z Wołoszczy.
Z pomocą pani Stanisławie jako pierwsza ruszyła przewodnicząca NSZZ Solidarność Pracowników Oświaty i Wychowania z Rzeszowa, która stale organizuje akcje pomocowe dla Drohobycza na Ukrainie.
Odrębną akcję zorganizował też samorząd uczniowski i nauczyciele I LO w Rzeszowie, którzy angażują się w działalność charytatywna na rzecz rodaków za wschodnią granicą. Około 1500 złotych podarowali też facebookowiecze, licytując konkretne przedmioty na Bazarku dla Polaków na Wschodzie. Były wśród nich m.in. książki Magdaleny Wolińskiej-Riedi i przemyskiego pisarza Stefana Dardy. Ale też biżuteria i rękodzieło. Tak zebrane pieniądze wkrótce trafią do pani Stanisławy z Wołoszczy. Mają jej pomóc w przetrwaniu trudnych czasów wojny.