Próby przemytu papierosów i alkohol to codzienność na polsko-ukraińskich przejściach granicznych. Ale wciąż pojawiają się nowe towary,
które podróżni próbują nielegalnie wwieźć do Polski i Unii Europejskiej. W tym roku były to na przykład gazy chłodnicze wykorzystywane w klimatyzacji. Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali na Podkarpaciu 550 kilogramów tej substancji. Wśród nietypowych prób przemytu były także wyroby medycyny estetycznej, kilkaset sztuk narzędzi i akcesoriów dentystycznych.
Oraz ludzkie włosy przeznaczone do produkcji peruk.
W tym roku na granicy udaremniono także ponad 130 prób nielegalnego przewozu znacznych kwot gotówki w różnych walutach.
Rekordzista wjeżdżający do naszego kraju z Ukrainy miał w schowane w bagażu euro i dolary o równowartości aż miliona 700 tysięcy złotych.
Zatrzymano również ikony i spore ilości bursztynu. Ale największe zdziwienie wywołała walizka pełna mięsa - prosto w Londynu.
Przywóz spoza UE takich wyrobów jest zabroniony.
Podróżni wykazują się sporą pomysłowością w ukrywaniu przemycanych towarów. Wykorzystując drzwi i dachy aut, przerobione
butle na gaz LPG czy dodatkowe akumulatory - na przykład w tym ukryto sterydy anaboliczne. To z kolei rower, w którym zamiast
siodełka zamontowane zostało siedzisko krzesła. Było nie tylko wygodne. Przy okazji zmieściło się w nim 46 paczek papierosów.