Coraz trudniejsza sytuacja za naszą wschodnią granicą

Beata Wolańska 2024-11-22
UDOSTĘPNIJ:
Coraz trudniejsza sytuacja za naszą wschodnią granicą
Kolejne rosyjskie ataki rakietowe skierowane w obiekty infrastruktury energetycznej spowodowały wyłączenia prądu, a zapowiadane pierwsze opady śniegu przypominają, że kolejna wojenna zima może być bardzo trudna. Tym bardziej, że od czasu, gdy Ukraińcy zaczęli używać amerykańskich rakiet dalekiego zasięgu, Rosjanie nasilają ataki.

Sytuacja na froncie jest trudna. Wzdłuż jej 1000-kilometrowej linii ukraińskie wojska mierzą się z ciągłymi rosyjskimi atakami: powietrznymi i naziemnymi. Codziennie giną żołnierze także z zachodniej Ukrainy, ale też cywile w kolejnych atakach rakietowych. Tylko bilans tych ostatnich w Sumach i Odessie to ponad 20 osób zabitych i ponad sto rannych. Nie ma miejsc bezpiecznych, a informacje o wykorzystaniu przez Ukraińców pierwszych amerykańskich rakiet Atacams na terytorium Rosji sprawiają, że strach miesza się z nadzieją.

Po niedzielnym zmasowanym ataku rakiet i dronów w całej Ukrainie wprowadzono grafik wyłączeń prądu. Na ulicach Lwowa już stoją agregaty. Jak rok temu. Nikt nie wie co dalej. Szczególnie teraz po ogłoszonych zmianach w doktrynie nuklearnej Rosji. I teraz gdy już używane są rakiety, które mogą przenosić także nuklearne głowice.

Dziś 1003 dzień wojny. Do tej pory rosyjskie rakiety ponad 30 razy uderzyły w obiekty infrastrukturalne, ale też cywilne na terenie obwodu lwowskiego. W 12 atakach byli ranni. W pięciu także zabici. Przed rokiem po dwóch listopadowych atakach prądu i ciepła nie miało 1,5 miliona osób.

Źródło:
TVP3 Rzeszów