14 lat więzienia dla sprawcy wypadku w Jamnicy, w którym zginęło małżeństwo

Karolina Ciesielska 2024-10-16
UDOSTĘPNIJ:
14 lat więzienia dla sprawcy wypadku w Jamnicy, w którym zginęło małżeństwo
14 lat więzienia za spowodowanie wypadku, w którym zginęło małżeństwo. Taki wyrok zapadł dziś przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu. Grzegorz G. był pijany, jechał za szybko i wyprzedzał na zakręcie. Do tragedii doszło w lipcu 2021 roku w Jamnicy.

Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu nie miał wątpliwości, kto odpowiada za spowodowanie śmiertelnego wypadku i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, który skazał Grzegorza G. na karę 14 lat więzienia. Jak wskazywał sąd, Grzegorz G. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Miał 3 promile alkoholu, jechał z prędkością około 120 km/h oraz wyprzedzał na zakręcie.

Grażyna Pizoń, Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu:
"Niezwykle tragiczny w skutkach ten wypadek, zginęły dwie osoby, a trójka ich dzieci została sierotami. I o ile podnoszony argument rażącej surowości kary 14 lat więzienia, to sąd tego nie podziela. Nawet gdyby oskarżony odbył karę w całości, to po 14 latach wyjdzie na wolność, natomiast życie osób poszkodowanych - tego odwrócić się nie da".

To surowy, ale sprawiedliwy wyrok - mówili po wyjściu z sali rozpraw pełnomocnicy ofiar wypadku.

Celestyna Kusa-Gajur, pełnomocnik pokrzywdzonych:
"Ten wyrok surowy, ale sprawiedliwy. Ma wychować oskarżonego i ma działać odstraszająco dla innych uczestników ruchu drogowego".

Michał Lasota, Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu:
"Zgromadziliśmy taki materiał dowodowy, który w istocie nie pozostawia wątpliwości prokuratora, co do tego, że Grzegorz G. jest sprawcą zarzucanych mu przestępstw".

Innego zdania jest adwokat oskarżonego. Według obrony, sąd nie rozstrzygnął wielu ważnych kwestii, które mogły wpłynąć na przykład na wymiar kary.

Andrzej Mucha, adwokat Grzegorza G.:
"Kwestia miejsca zdarzenia, prędkości samochodu audi A4, brak oświetlenia w tym samochodzie, którym jechali pokrzywdzeni, brak zapięcia pasów".

Przed ogłoszeniem wyroku głos zabrał Grzegorz G., który wskazywał na błędy, jakie - jego zdaniem - popełniła prokuratura. Powiedział też, że jest niewinny.

Grzegorz G.:
"Jako człowiekowi jest mi bardzo przykro, co już wielokrotnie podkreślałem, jest mi przykro, że byłem uczestnikiem tego zdarzenia, ale proszę mnie zrozumieć".

Do tragedii doszło w lipcu 2021 roku w Jamnicy w pow. tarnobrzeskim. Auto, którym jechał Grzegorz G. uderzyło w inny samochód osobowy, którym podróżowała rodzina z małym dzieckiem. Rodzice chłopca zginęli na miejscu. Wyrok Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu jest prawomocny.

Źródło:
TVP3 Rzeszów