Telefon od rzekomego wnuczka lub policjanta z prośbą o gotówkę na wpłacenie kaucji. Wiadomość sms z informacją o konieczności dopłaty do przesyłki. Wreszcie internetowa reklama, która obiecuje łatwy i duży zysk. To tylko niektóre przykłady działania oszustów.
- Główny celem sprawców jest uzyskanie jak największej kwoty pieniędzy od pokrzywdzonych, ewentualnie biżuterii, a dane mogą być wykorzystywane do na przykład zaciągania kredytu.
Jak więc nie dać się oszukać i nie stracić oszczędności - zapytaliśmy mieszkańców Rzeszowa.
- Po prostu nie podawać żadnych swoich danych.
- W ogóle nie wchodzę na Internet. Mam 9 wnuków i to mi wystarcza.
- Policja ma fundusze operacyjne więc jaką gotówkę chce? To jest próba oszustwa, to śmierdzi na odległość.
- Jeżeli ktoś taki się zgłosi przez telefon to od razu odrzucę, nie rozmawiam, powiem - dziękuję.
- Nie zdarzyło się, wystarczy uważać, być ostrożnym. A ja mogę dodać żeby nie wchodzić w żadne linki, jak nie jesteśmy pewni skąd się pojawiają.
A tych w sieci jest sporo. Przed oszustami, którzy podszywali się pod Zarząd Transportu Miejskiego w Rzeszowie - ostrzegał niedawno urząd miasta. I choć uniknięcie oszustwa wydaje się proste - wciąż wiele osób pada ofiarą takich przestępstw. Między innymi 55-latka z powiatu niżańskiego.
Piotr Wojtunik, KWP Rzeszów - Kobieta zauważyła w sieci ogłoszenie, reklamę zachęcającą do tego, żeby zainwestować w kryptowaluty.
Straciła - 100 tys. zł. Oszczędności przekazał oszustom także 76-latek, do którego zadzwonił fałszywy policjant i przekonał, że jego wnuczka spowodowała wypadek, w którym zginęła kobieta w ciąży. I żeby uniknąć więzienia musi zapłacić.
- Po pieniądze zgłosił się fałszywy adwokat, mężczyzna chcąc pomóc przekazał te pieniądze oszustowi.
- Ile stracił?
- 18 tys. zł.
Jak to możliwe, że mimo kolejnych apeli i kampanii informacyjnych - wciąż dochodzi do takich oszustw?
- Tutaj działa impuls i stres wywołany przez sprawców, pokrzywdzeni wykonują wszystko to, co im sprawca powie żeby tylko pomóc osobom najbliższym.
Dlatego zanim przekażemy gotówkę, zrobimy przelew, czy podamy swoje dane - warto zastanowić się i sprawdzić, kim jest osoba, która nas tego namawia.