W Jarosławiu blisko 400 osób wyruszyło w Ekstremalną Drogę Krzyżową

2021-03-13
UDOSTĘPNIJ:
W Jarosławiu blisko 400 osób wyruszyło w Ekstremalną Drogę Krzyżową
W Jarosławiu blisko 400 osób już po raz dziewiąty wyruszyło w nocy w Ekstremalną Drogę Krzyżową. Do wyboru było aż 14 tras liczących od 40 do ponad 80 kilometrów i 5 krótszych nazywanych preludium, dla tych wszystkich, którzy chcieli się sprawdzić a nie mieli odwagi bądź kondycji by przejść trasę ekstremalną. Każda droga prowadziła do miejsca kultu między innymi do Kalwarii Pacławskiej, Jodłówki i przemyskiej katedry.

To już tradycja że w okresie Wielkiego Postu spotykają się w jarosławskim opactwie, aby po mszy świętej ruszyć na trasy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Każdy bierze do ręki brzozowy krzyż i idzie z nim w nocy, z własnymi intencjami i modlitwą.

Paweł Hajnus, koordynator Ekstremalnej Drogi Krzyżowej w Jarosławiu - Każda edycja EDK ma swoje rozważania, ma swoje hasło, wokół którego te rozważania się skupiają. W tym roku jest to „Rewolucja pięknych ludzi”. Chcemy, aby ludzie, którzy wyruszają na EDK stawali się pięknymi, przyciągali swoim przykładem, żeby ta droga ich zmieniała w tę stronę.

Wśród uczestników są tacy, którzy są tu co roku. Wielki Post to dla nich zawsze podjęcie wyzwania walki z własnymi słabościami.

Jacek Hołub - Po raz dziewiąty jestem obecny na tej Ekstremalnej Drodze Krzyżowej, oczywiście każda droga jest różna, niemniej ja preferuję oczywiście drogę św. Jakuba do Przeworska.

Bogumiła Kisiel - Przyciąga powiedziałabym klimat takiej wędrówki nocnej w skupieniu, w modlitwie, wiadomo, że każdy ma swoje intencje i po prostu się idzie.

Paweł Szykuła - Dwa lata temu przed pandemią, to była trasa do Przemyśla 44 kilometry, a w tym roku troszkę spuściliśmy sobie, troszkę pofolgowaliśmy i 41 do Tuligłów.

Są i tacy, którzy w tym roku po raz pierwszy ruszyli w trasę.

Edyta Malinowska - Mnie namówiła koleżanka, ja idę pierwszy raz, bo wcześniej chodziłam do Jodłówki, koleżanka idzie już trzeci raz i zachęciła mnie.

Elżbieta Raczyńska
- Pierwszy raz idziemy na Ekstremalną Drogę Krzyżową. Wybraliśmy tę trasę preludium, bo już jesteśmy troszkę leciwi. Boimy się, że te trudniejsze trasy będą nie do pokonania przez nas, ale spróbujemy, mamy tak dużo intencji.

Krzysztof Kowalski, Jednostka Strzelecka 2009 Przemyśl - Każdy ma chyba indywidulane powody i własne sprawy, dlaczego idzie. Być może daje satysfakcję, daje na pewno przeżycia duchowe, możliwość przemyślenia, jednak taka trasa i tyle godzin marszu pozwala przemyśleć swoje postępowanie i swoje życie.

Aleksandra Konieczny
- Myślę, że akurat w tym roku, w którym pogłębianie wiary jest dość ciężkie, bo mimo wszystko nie ma takich wydarzeń, to myślę, że jest to takie wyzwanie, które dobrze by było podjąć, bo właśnie naszą harcerską służbę też rozumiemy, jako stawianie sobie ciągłych wyzwań.

Na Podkarpaciu Ekstremalne Drogi Krzyżowe wyruszą jeszcze m.in. z Rzeszowa, Mielca, Jasła, Brzozowa, Ropczyc i Sędziszowa Małopolskiego.

Źródło:
Aktualności