Podczas lekcji w plenerze w rolę nauczyciela wcielił się jednak policjant wydziału ruchu drogowego, a zamiast teorii była praktyka na terenie miasteczka ruchu drogowego, z którego od września korzystają uczniowie Zespołu Szkół w Krzemienicy.
Jacek Lalicki, dyrektor Zespołu Szkół w Krzemienicy - Mamy taką jezdnię, ulicę w miniaturze, jest jak widać masę przejść
drogowych, są ronda i szereg znaków poziomych i pionowych jest
to oczywiście skondensowane na małej powierzchni co utrudnia
jazdę.
Podstawowych zasad bezpieczeństwa uczą się tutaj zarówno przedszkolaki jak i starsi uczniowie. Poruszając się po miasteczku uczniowie utrwalają najważniejsze zasady bezpiecznego poruszania się zarówno pieszo jak i rowerem.
Fabian, uczeń VI klasy -
Na pewno ostrożność z powodu tego, że nie wiadomo jak auto
może pojechać. Jak się idzie na nogach trzeba patrzeć jak się
przechodzi i tak samo rowerem trzeba się rozglądać żeby nie
doszło do tragedii.
Rozglądanie się przed wejściem na pasy, noszenie kasku w czasie jazdy rowerem, ale też pamiętanie o odblaskach - zwłaszcza jesienią i zimą, kiedy szybciej zapada zmierzch to zasady które mogą uratować nawet życie.
Paweł Grześ, Wydział Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie - Takie lekcje na pewno procentują i przekładają się na to, że jak
najmłodsi jeżdżą z rodzicami zwracają uwagę - tato zwolnij,
tato był zakręt, czy patrz jaki to znak, mamo może nie rozmawiaj
przez telefon, zwróć uwagę czy jestem dobrze zapięty. Wszystko
to co my z nimi wypracujemy od najmłodszych lat, później będzie
procentować.
Miasteczko ruchu drogowego znajduje się na terenie szkoły. Cała inwestycja kosztowała niespełna 200 tysięcy złotych - połowę tej kwoty zapłaciła gmina - drugą część urzędnicy pozyskali w ramach programu ograniczania przestępczości im. Władysława Stasiaka.