Z okazji święta honorowych dawców krwi w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Rzeszowie dziękowano najbardziej zasłużonym dawcom i zachęcano kolejne osoby do bezinteresownej pomocy na wagę życia. W ubiegłym roku dawcy z Podkarpacia oddali honorowo aż 29 tysięcy litrów krwi.

Codziennie przed rejestracją Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Rzeszowie ustawiają się kolejki. A są dni, że aby oddać krew trzeba poświęcić nawet kilka godzin. To kapitał dzięki któremu na Podkarpaciu nie ma problemów z jej brakiem. Jedna operacja to czasem nawet kilka czy kilkanaście jednostek krwi, które trzeba przetoczyć choremu w trakcie zabiegu. A krwi potrzebują też pacjenci oddziałów hematologicznych którym transfuzje też ratują życie. Krwiodawcy choć nie wiedzą z kim dzielą się kawałkiem siebie - doskonale wiedzą że bez nich by się to nie udało. Bo mimo postępu medycyny nie udało się jeszcze wynaleźć żadnego leku, który zastąpiłby krew.

Przekonanie, że trzeba pomagać sprawia, że w grupie kilkudziesięciu tysięcy podkarpackich krwiodawców są przedstawiciele chyba wszystkich grup zawodowych. Niektórzy mają na swoim koncie nawet po kilkadziesiąt litrów oddanej krwi. Inni dopiero zaczynają swoją przygodę z krwiodawstwem. Wszyscy przekonują, że to wciąga i daje radość z pomagania. W dniu krwiodawców ponad 50 osób odebrało odznaczenia zasłużony dla zdrowia narodu to wyróżnienia przyznawane przez ministra zdrowia dla osób, które oddały ponad 20 litrów krwi. Jedynym z niewielu przywilejem dla zasłużonych, honorowych dawców jest zapisana w ustawie możliwość korzystania ze świadczeń medycznych na specjalnych zasadach z pominięciem kolejki.