Wicepremier Beata Szydło spotkała się z mieszkańcami Boguchwały i Mielca. To kolejne z cyklu spotkań czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości pod nazwą "Polska jest jedna". Przewodnicząca Społecznego Komitetu Rady Ministrów podkreślała, że przyjechała rozmawiać nie tylko o działaniach rządu, ale przede wszystkim o problemach Polaków.

Spotkanie w Boguchwale, Beata Szydło zaczęła od podsumowania dotychczasowych działań rządu. Jak mówiła, jeszcze nie wszystkie deklaracje z kampanii wyborczej udało się zrealizować, ale najważniejsze już funkcjonują. Jako przykład podała program Rodzina 500 plus, reformę systemu edukacji czy podwyżki dla nauczycieli. Ale jak podkreślała, to już przeszłość i czas skupić się na kolejnych propozycjach dla wyborców.

Wybory samorządowe będą dla wszystkich ugrupowań pierwszym poważnym sprawdzianem poparcia politycznego od ponad dwóch lat. Wicepremier zachęcała dziś, żeby wybierać tych kandydatów, którzy dają gwarancję rozwoju gmin i powiatów i zadeklarowała pomoc w kampanii i swoje poparcie dla Wojciecha Buczaka, kandydata PiS na prezydenta Rzeszowa. Dość wymijająco odpowiedziała natomiast na pytanie dotyczące przyszłości Pomnika Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie.

Mieszkańcy Boguchwały w zadawanych pytaniach sygnalizowali potrzebę doprecyzowania nowego prawa łowieckiego oraz konieczność zwiększenia odstrzału dzików w związku z afrykańskim pomorem świń. Samorządowcy prosili z kolei o zmianę zasad przyznawania subwencji oświatowej, bo funkcjonujące obecnie dyskryminują najmniejsze szkoły. Beata Szydło zapewniła, że w obu przypadkach rząd szuka nowych rozwiązań. Na pytania dziennikarzy dotyczące protestu niepełnosprawnych w Sejmie nie odpowiedziała.