Sejm przegłosował ustawę o ratownictwie medycznym. Przewiduje, że wykonywanie zadań zespołów ratownictwa medycznego będą powierzane wyłącznie podmiotom publicznym. Umowy prywatnych firm z NFZ przestaną obowiązywać z końcem roku. Stworzenie systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego było jednym z ich postulatów protestujących ratowników medycznych w połowie ubiegłego roku.

Protestujący ratownicy żądali podwyżek pensji, ale też ustabilizowania systemu ratownictwa w Polsce. Czyli między innymi jego upaństwowienia poprzez wykluczenie wszystkich podmiotów których właścicielami są prywatne firmy. Tak by stworzyć system, który zapewni bezpieczeństwo chorym i poszkodowanym w wypadkach, oraz zapewni stabilność zatrudnienia zespołom ratownictwa medycznego.

Zmiany, które ma przynieść nowa ustawy idą właśnie w tym kierunku. Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że upaństwowienie systemu ratownictwa medycznego pozwala na jeszcze lepszą współpracę ze strażą pożarną i policją.

Dotychczasowe umowy z niepublicznymi podmiotami wygasną z końcem roku, w nowym pierwszeństwo w konkursach ogłaszanych przez NFZ będą miały publiczne ZOZ-y i jednostki z większościowym udziałem skarbu państwa lub samorządów. Dopiero w sytuacji gdy w pierwszym postępowaniu nie będzie rozstrzygnięcia będą mogły zgłaszać się podmioty prywatne. Docelowo w ogóle ich nie będzie a zespoły, którzy teraz w nich pracują przejmie Państwowy System Ratownictwa Medycznego. To może być sposób na niedobory kadrowe, które ma teraz większość stacji pogotowia na Podkarpaciu. Głównie jeśli chodzi o lekarzy.

Od 2021 roku od stycznia lekarzem systemu może być tylko lekarz medycyny ratunkowej, których brakuje.

Ustawa powiększa też grupę osób, która jest chroniona prawnie. Status funkcjonariuszy publicznych mają zyskać ratownicy pracujący na Szpitalnych Oddziałach ratunkowych oraz dyspozytorzy medyczni. Ma to zapobiegać bezkarnym atakom i groźbom ze strony osób wzywających karetkę czy pacjentów SOR-ów.