Przemyski Czuwaj pokonał Anilanę Łódź, jarosławski JKS niespodziewanie uległ u siebie drużynie Olimpii Beskid Nowy Sącz.

W Przemyślu czuwaj miał problemy z Anilaną w pierwszej połowie. Gospodarze schodzili do szatni na przerwę na dwubramkowym minusie ale zaraz po wznowieniu gry odrobili te straty jednak na prawdziwe przełamanie kibicom przyszło jeszcze poczekać. Gospodarzy do skuteczniejszej gry poderwał Paweł Stołowski. To po jego trafieniach w 45. minucie zrobiło się 23 do 20 dla przemyślan. Później zaczęli celnie rzucać także inny gracze gospodarzy i w przy pięciobramkowej przewadze w 52. minucie losy meczu były rozstrzygnięte. Czuwaj wygrał 31 do 25.

W Jarosławiu piłkarki ręczne JKS-u starcie z Olimpią Beskid, sąsiadująca w tabeli miały rozstrzygnąć na swoją korzyść, niejako rehabilitując się za wpadkę sprzed tygodnia, jaką byłą porażka z ostatnim w tabeli Otmętem Krapokwice. Po kwadransie gry gospodynie prowadziły 8 do 5, ale potem zaczęły się schody. Rywalki jeszcze przed przerwą odrobiły straty, a po zmianie stron odjechały miejscowym na pięć bramek przewagi. JKS nie był w stanie odwrócić losów meczu i przegrał 19 do 25. Dla kibiców, przyzwyczajonych no niedawnych sukcesów z najlepszymi drużynami w lidze, to była przykra porażka. W Superlidze mielczanie przegrali ostatni mecz sezonu w Opolu. Dobrą wiadomością jest fakt, że Stal zdołała zgromadzić budżet na przyszły sezon.