W gminie Cieszanów pamięć o powstańcach styczniowych uczczono pieszym rajdem pod hasłem „Gloria victis” - czyli Chwała Zwyciężonym. Ponad sto osób nie tylko z Podkarpacia przeszło trudną, 17-kilometrową trasę, aby dotrzeć do pomnika oraz krzyża znajdującego się w miejscu obozu powstańców gen. Antoniego Jeziorańskiego. To jego żołnierze w maju 1863 roku stoczyli dwie zwycięskie bitwy z wojskami rosyjskimi.

Miejscem na Podkarpaciu szczególnie związanym z powstaniem styczniowym jest Kobylanka - leżąca wówczas na granicy zaboru rosyjskiego i austriackiego. To tutaj 1 i 6 maja 1863 roku rozegrano dwie bitwy.

Tomasz Róg, historyk, regionalista - Według historyków były to jedne z największych bitew leśnych powstania styczniowego. Obie zwycięskie, dzięki wybraniu odpowiedniego miejsca na obóz warowny.

Krzysztof Zdeb, Grupa Turystyczna Roztocze - Powstała idea spotykania się właśnie tutaj w celu upamiętnienia rocznicy wybuchu powstania styczniowego. I tu jesteśmy w miejscu bitwy z maja 1863 r., początki były bardzo skromne, kilkuosobowe grupy docierały tutaj. Co roku było nas coraz więcej.

W tegorocznym rajdzie pamięci wzięło udział ponad 100 osób - po raz pierwszy uczniowie ze szkół w pobliskim Dachnowie oraz z Cieszanowie. A także goście między innymi Lublina, Krakowa i Warszawy.

Bartek Kurowski, najmłodszy uczestnik rajdu z Warszawy - Nie chcę siedzieć w domu, wolę sobie pochodzić.

Pomimo dość wymagającej trasy - wszyscy dotarli do celu, którym był pomnik upamiętniający pięciu poległych powstańców oraz znajdujące się kilkaset metrów dalej miejsce powstańczego obozu.
Uczestnicy rajdu choć przez moment mogli poczuć atmosferę tego, co wydarzyło się tu 155 lat temu Rajd Gloria victis, którego pomysłodawcą jest Grupa Turystyczna Roztocze odbył się w tym roku po raz dziewiąty. I z roku na rok w jego organizację włączają się kolejne instytucje i osoby.