W Zadwórzu uczczono pamięć bohaterów wojny polsko-bolszewickiej

Beata Wolańska 2017-08-20  |  UKRAINA
UDOSTĘPNIJ:
W Zadwórzu uczczono pamięć bohaterów wojny polsko-bolszewickiej
W sierpniu 1920 roku, 97 lat temu, 318 ochotników (głównie lwowskich studentów i gimnazjalistów) zatrzymało tam atak oddziałów słynnej konnicy Budionnego. Walczyli tak ofiarnie, że Zadwórze nazwano Polskimi Termopilami. W patriotycznych uroczystościach wzięło udział kilkaset osób między innymi z Przemyśla, Leżajska i Stalowej Woli. Wśród nich szef Urzędu do Spraw Kombatantów Jan Józef Kasprzyk.

Rzędy kamiennych krzyży i dwudziestometrowy kurhan z pomnikiem w kształcie słupa granicznego na szczycie. To przypomnienie tego co działo się tutaj w sierpniu 1920 roku. Ponad 300 ochotników - lwowskich orląt pod dowództwem kapitana Zajączkowskiego przez jedenaście godzin - nawet wtedy gdy zabrakło amunicji odpierało ataki słynnej konnicy Budionnego broniąc jednocześnie węzła kolejowego w Zadwórzu. I choć większość zginęła, udało się im w co dziś trudno uwierzyć zatrzymać doskonale wyszkolony oddział, który ostatecznie zrezygnował z udziału w walkach o Lwów. Przez lata gdy Kresy stały się częścią sowieckiego imperium ta historia była mało znana, ale nie zapomniana.

Polacy Lwowa przede wszystkim świętej pamięci Eugeniusz Cydzik był pierwszym, który tę pamięć kultywował. To właśnie stworzone przez niego Towarzystwo Opieki nad Polskimi Grobami Wojskowymi uporządkowało teren i zadbało o to aby pamięć o Zadwórzu nie tylko zachować, ale popularyzować. Od ponad dwudziestu lat co roku w sierpniu - w rocznice wydarzeń sprzed 97. lat przyjeżdżają tu kolejne już pokolenia Polaków. Miedzy innymi piłkarze reaktywowanej kilka lat temu sportowej legendy Lwowa-Pogoni.

Do Zadwórza co roku przyjeżdżają też niemal od początku rocznicowych obchodów Polacy z Polski - między innymi Towarzystwa Kresowe z Leżajska i Przemyśla. Tradycyjnie już w Zadwórzu są też strzelcy. W tym roku to właśnie oni wraz szefem Urzędu do Spraw Kombatantów rozpoczęli rocznicowe obchody na lwowskim Cmentarzu Orląt. Najpierw pod ocalałą częścią Pomnika Chwały, gdzie między innymi odczytano apel poległych i modlono się w intencji obrońców Lwowa i Zadwórza. Potem złożono kwiaty na grobach tzw. Kwatery Zadwórzańskiej gdzie pochowany jest kapitan Zajączkowski i pięciu innych oficerów, którzy bronili się do końca.

Główna część obchodów odbyła się w Zadwórzu. W intencji obrońców Polskich Termopilami modlono się podczas rocznicowej Mszy Świętej. Zaraz potem pod pomnikiem ku czci poległych złożyli kwiaty i zapalili znicze polscy parlamentarzyści, przedstawiciele rządu, władz województwa podkarpackiego. Ale też między innymi uczestnicy 5. już Zadwórzańskiego Rajdu Pamięci - rowerzyści z całego Podkarpacia.

Dwa lata temu dzięki Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa udało się odnowić symboliczne nagrobki i pomnik. A dzięki żmudnej archiwistycznej pracy polskich naukowców, umieszczono na nim nazwiska obrońców Zadwórza do tej pory w większości bezimiennych.

Źródło:
Aktualności