We Lwowie powstaje Kościół pod wezwaniem Świętego Jana Pawła II, ukochanego przez Polaków papieża, który od kilku lat jest patronem jednej z najmłodszych lwowskich parafii. Kamień węgielny pod nową świątynię wmurowano w czerwcu ubiegłego roku, w ramach obchodów 15. rocznicy papieskiej pielgrzymki na Ukrainę, na trasie której znalazł się też Lwów. Projekt jest już gotowy, lwowska kuria zdobywa jeszcze ostatnie pozwolenia, a wierni rozpoczęli już prace. Chcą jeszcze przed końcem roku postawić na placu przy ulicy Stryjskiej tymczasową kaplicę.

W czerwcu 2001 roku we Lwowie msza na hipodromie była dwujęzyczna, ale homilię Jan Paweł II wygłosił po polsku. Zaapelował do Polaków i Ukraińców, by oderwali się od "bolesnej przeszłości" i w duchu wzajemnego szacunku wybaczyli sobie nawzajem dawne krzywdy i wyniósł na ołtarze dwóch polskich duchownych, którzy cieszyli się we Lwowie szacunkiem ludzi niezależnie od narodowości.

I choć to już historia, o Janie Pawle II Polacy ze Lwowa nigdy nie zapomnieli. Najpierw modlili się o jego beatyfikację, potem kanonizację, a pięć lat temu powołali do życia parafię, której jest patronem. Tworzy ją niewiele ponad sto osób - Polaków i Ukraińców, którzy modlą się w grekokatolickiej kaplicy Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego i marzą o własnym kościele i domu parafialnym.

Miejsce już jest - działka tuz przy ulicy Stryjskiej, niemal na przeciwko hipodromu, gdzie 15 lat temu Lwowianie modlili się wspólnie z Janem Pawłem. Ksiądz Grzegorz jest przekonany, że budowa kościoła właśnie w tym miejscu to jego misja. Dlatego w oczekiwaniu na niezbędne pozwolenia już teraz, wspólnie z parafianami, rozpoczął budowę tymczasowej kaplicy. Tak, aby właśnie to miejsce jak najszybciej stało się sercem parafii. Wszyscy wierzą, że to wzmocni parafię i ściągnie do nowej świątyni kolejne osoby. Parafianie wiedzą, że sami nie są w stanie zbudować kościoła, ale liczą na wsparcie z Polski. W budynku ma się tez mieścić ponadparafialne, pierwsze na Ukrainie, Katolickie Centrum Jana Pawła II.