Archeolodzy z Uniwersytetu Rzeszowskiego odkryli prawdziwy skarb. Chodzi o liczącą dwa i pół tysiąca lat grecką amforę antyczną. To pierwsze tego typu znalezisko w Polsce. Waza została odkopana w Chotyńcu. Jak podkreślają badacze - to sensacyjne znalezisko, które dostarcza wielu cennych informacji na temat kultury scytyjskiej.

Rzeszowscy archeolodzy mogą mówić o wielkim szczęściu. Udało im się odnaleźć nie tylko pierwszą w historii wykopalisk w Polsce - antyczną grecką amforę, ale na dodatek niemal kompletną i w doskonałym stanie. Znalezisko jest bardzo ważne, bo rzuca nowe światło na badania kultury scytyjskiej.

Tuż obok amfory, archeolodzy znaleźli kości zwierzęce. Najprawdopodobniej dzika. Nasuwa się więc hipoteza, że to pozostałości po uczcie scytyjskiej arystokracji. Kiedy uczta się skończyła biesiadnicy stłukli amforę, bo dla nich nie przedstawiała żadnej wartości. Była po prostu opakowaniem na wino. I dzięki temu przetrwała pod ziemią ponad dwa i pół tysiąca lat.

Amfora przemierzyła długą drogę. Została wypalona prawdopodobnie na wyspie Chios. Stamtąd drogą morską trafiła do kolonii greckich nad Morzem Czarnym, w rejonie dzisiejszej Odessy. A później lądowym szlakiem handlowym do Chotyńca koło Jarosławia. To właśnie tam archeolodzy z Uniwersytetu Rzeszowskiego odkryli grodzisko Scytów - koczowniczego ludu wojowników, którzy od VIII do IV wieku przed naszą erą stworzyli imperium od Azji aż po Europę.

Według badaczy wokół grodziska w Chotyńcu mieszkał lud Neurów, czyli społeczność związana ze Scytami. Przed odkryciem rzeszowskich archeologów nie przypuszczano, że zamieszkiwali oni na ziemiach polskich. W tym roku wykopaliska w Chotyńcu już się zakończyły. Na nowo rozpoczną się w przyszłym i potrwają jeszcze przynajmniej kilka lat.