Wielkanoc coraz bliżej, dlatego gorączka przygotowań już się rozpoczęła. Przez cały weekend w wielu miejscach regionu odbywają się przedświąteczne targi i kiermasze. To dobra okazja do zakupów jajek, wędzonek, mazurków i świątecznych ozdób, ale też przypomnienia wielkanocnych tradycji. Tak było na Kiermaszu Ekonomii Społecznej, który odbył się dziś w Rzeszowie.

Kilkanaście stoisk, a na nich wszystko co z Wielkanocą związane - zajączki i baranki, stroiki i świąteczne kartki no i oczywiście pisanki we wszystkich wariantach, od ręcznie malowanych po owinięte sznurkiem i oklejone kolorowym papierem. Wykonali je uczestnicy zakładów terapii zajęciowej, centrów integracji społecznej, ośrodków dla niepełnosprawnych i spółdzielni socjalnych.

Kiermasz to jeden ze sposobów na taką promocję. Szczególnie teraz, gdy rzeczy ręcznie wykonane stają się coraz bardziej poszukiwane. To dobra okazja do zrobienia zakupów z ważnym społecznym przesłaniem, ale też sprawienia radości twórcom wielkanocnych ozdób. Tym bardziej, że dzięki zebranym w ten sposób pieniądzom można realizować kolejne pomysły, co dla wielu niepełnosprawnych jest też formą terapii, a dla kupujących to podwójna radość.

Kupujących nie brakowało dziś też na innych przedświątecznych kiermaszach. Jeden z największych, który ściągnął setki osób, odbył się w rzeszowskim "Agrohurcie". Jak co roku z udziałem producentów tradycyjnej żywności, ale też kół gospodyń wiejskich. Dlatego oprócz jajek i tradycyjnych wędlin nie zabrakło babek i mazurków, a także pieczonych z ciasta wielkanocnych baranków i koszyczków. I oczywiście stroików z bukszpanem w roli głównej.