Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie rozpoczął planowe przyjęcia na wszystkich oddziałach. To efekt porozumienia, które pod koniec lipca zawarto między dyrekcją a związkami zawodowymi. Porozumienia dotyczące podwyżek zawarto również w Mielcu i Tarnobrzegu. Pracownicy rzeszowskiej "dwójki" czekają na aneksy do umów i zapowiadają, że wciąż będą walczyć między innymi o minimalne normy zatrudnienia pielęgniarek. Pojawia się też pytanie, jakie straty oznacza dla szpitala trwający kilka tygodni paraliż.

Pacjenci Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie po kilku tygodniach w końcu mogą odetchnąć z ulgą. Przez cały lipiec placówka działała tylko w trybie ostrodyżurowym. Pod koniec ubiegłego miesiąca zawarto jednak porozumienie. Dzięki temu w szpitalu rozpoczęły się planowe przyjęcia do poradni i na wszystkie oddziały. Dyrektor potwierdza, szpital zaczyna wychodzić na prostą i mimo że jak mówi, teraz wiele relacji trzeba odbudować na nowo, to najważniejsze, że (tu cytat) "związki i dyrekcja w końcu zaczęły ze sobą rozmawiać".

W porozumieniu zawarto, że wynagrodzenie zasadnicze pracowników, głównie pielęgniarek i położnych z wyłączeniem lekarzy, od początku tego miesiąca wzrośnie o 300 złotych brutto, od następnego roku 200 złotych, a od 2020 roku o 250 złotych. Dwie pierwsze transze podwyżek są bezwarunkowe. Trzecia ma zostać wypłacona pod warunkiem pozytywnej opinii o sytuacji finansowej szpitala wydanej przez Bank Gospodarstwa Krajowego, w którym placówka spłaca tzw. kredyt restrukturyzacyjny. Jednym z warunków porozumienia jest powołanie zespołu, który na bieżąco będzie analizował sytuację w szpitalu, ale też między innymi wyjaśniał i rozstrzygał wszelkie kwestie sporne. Na jego czele ma stać marszałek województwa. Związkowcy liczą, że dzięki temu uda się wypracować np. minimalne normy zatrudnienia pielęgniarek. Jednak już wiadomo, że kilkutygodniowy paraliż może mieć poważne konsekwencje dla dalszej działalności placówki.

W ubiegłym tygodniu porozumienie dotyczące podwyżek zawarto także w szpitalu w Mielcu, a na początku tego tygodnia w Tarnobrzegu. Podwyżki mają tam otrzymać wszyscy pracownicy, mimo że mediacje między pielęgniarkami a dyrekcją zakończono spisaniem protokołu rozbieżności.