Patowa sytuacja w podkarpackich szpitalach. Na zwolnieniach lekarskich było 366 pracowników z Rzeszowa, Stalowej Woli, Mielca i Tarnobrzega. Choć w żadnym ze szpitali oficjalnie nie ma strajku, to pacjenci nie przestają mieć problemów z dostępem do leczenia i zabiegów. W pięciu placówkach przyjmowani są tylko osoby z zagrożeniem życia. W pozostałych jest coraz większy tłok. Coraz częściej, nawet w tych gdzie personel pracuje normalnie, trzeba przesuwać terminy zaplanowanych wcześniej przyjęć i operacji.

_