W Warszawie minister zdrowia podpisał porozumienie ze Związkiem zawodowym Pielęgniarek i Położnych. Szczegóły ogłosił podczas konferencji prasowej z udziałem związkowców i prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.

Porozumienie to - jak podkreślał minister - kompromis, który udało się uzyskać po wielomiesięcznych negocjacjach z uwzględnieniem możliwości finansowych resortu. Najważniejszy z zapisów dotyczy sprecyzowania zasad wypłaty wywalczonych prze pielęgniarki podwyżek wypłacanych w formie dodatków.

W porozumieniu znalazł się też między innymi zapis o minimalnych normach zatrudnienia i płatnym urlopie szkoleniowym dla pielęgniarek podnoszących kwalifikacje. Czy zapisy porozumienia będą miały wpływ na sytuację w podkarpackich szpitalach na razie nie wiadomo. Związkowcy dopiero się w nie wczytują. Także minister nie jest o tym przekonany. Tym bardziej że pensje podkarpackich pielęgniarek były jednym z argumentów podczas negocjacji ze związkami.

Minimalne normy zatrudnienia mają zagwarantować bezpieczeństwo pacjentów i odciążyć pielęgniarki. Te zapisane w porozumieniu oznaczają, że np. na 40-łóżkowym oddziale internistycznym będzie musiało być minimalnie 24 etaty pielęgniarskie, a na takiej samej wielkości chirurgii 28 etatów.