Pięciu radnych wnioskuje o uchylenie ubiegłorocznej uchwały intencyjnej o zaangażowaniu samorządu miasta w upamiętnienie postaci marszałka. Ich zdaniem budowa pomnika a dokładnie zagospodarowanie placu na którym ma stanąć pochłonie zbyt dużo pieniędzy. Podczas długiej dyskusji padły też argumenty o kontrowersjach jakie budzi postać Józefa Piłsudskiego oraz zarzuty, że część radnych próbuje rozprawić się z symbolem wolności i niepodległości.

Jednym z inicjatorów uchylenia ubiegłorocznej uchwały jest przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa Andrzej Dec z PO. Jako jeden z powodów podaje koszt zagospodarowania placu, na którym ma stanąć pomnik.

- Opiewa na 2 miliony 300 tysięcy złotych skutek tego jest taki, że koszt realizacji tego zadania zbliży się pewnie do 3 milionów złotych. Jestem przekonany, że Państwo nie zdawaliście sobie z tego sprawy.

Przewodniczący rady mówił także o pojawiających się w przestrzeni publicznej zastrzeżeniach do postaci marszałka i wyraził opinię popartą przez radnych Klubu Rozwój Rzeszowa, że lepiej byłoby uhonorować w Rzeszowie wszystkich ojców niepodległości .

- Idziemy w dobrym kierunku, ci których chcemy uhonorować obok Józefa Piłsudskiego też zasłużyli i to jest bardzo dobry kierunek.


Chodzi o Ignacego Paderewskiego, Wojciecha Korfantego, Romana Dmowskiego czy Wincentego Witosa. Pojawiły się też głosy, że kolejne pomniki marszałka w ogóle nie są potrzebne. Wiceprzewodniczący społecznego komitetu budowy argumentował, że ideę popierają darczyńcy z całej Polski. Ostatecznie 15 radnych przy przeciwnych głosach 10 zdecydowało że projekt uchwały trafi do komisji. Radni od nowa rozpoczną więc dyskusję czy poprzeć czy cofnąć poparcie dla idei budowy pomnika marszałka.