Tysiąc złotych podwyżki, zwolnienia lekarskie płatne w stu a nie jak dziś w osiemdziesięciu procentach i zmiany w systemie emerytalnym. To postulaty policjantów, którzy rozpoczęli ogólnopolski protest. Biorą w nim udział także funkcjonariusze z Podkarpacia.

Komenda Powiatowa Policji w Łańcucie. Oflagowane budynki i radiowozy to znak że rozpoczął się ogólnopolski protest policjantów. Czego domagają się funkcjonariusze? Między innymi wyższych wynagrodzeń, ale lista postulatów jest znacznie dłuższa 16:56 - bez podpisu korespondencja Coraz mniej ludzi chce przyjść do policji w skali kraju jest to już prawie 6 tysięcy wakatów i ta liczba na pewno będzie rosła, bo policja nie jest konkurencyjna na rynku pracy. Jeżeli policjant na wstępie swojej kariery zarabia nieco ponad 2 tysiące, około 2,5 tysiąca złotych to nie jest pensja dla człowieka, który zakłada mundur.

Policjanci chcą tysiąca złotych podwyżki - pierwsza transza czyli około 650 zł miałaby być wypłacona w przyszłym roku, zwolnień lekarskich płatnych w wymiarze stu procent uposażenia za pierwsze 30 dni chorobowego oraz zmian w systemie emerytalnym. Teraz funkcjonariusz może przejść na emeryturę pod warunkiem że przepracował 25 i skończył 55 lat. Policjanci zapowiadają, że będą protestować do skutku. Oprócz oflagowania budynków, funkcjonariusze będą udzielać pouczeń zamiast wypisywać mandaty. Choć w granicach rozsądku.

Rozmowy między związkowcami a Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji trwają. W oficjalnym komunikacie można przeczytać m. in.: MSWiA zależy, aby funkcjonariusze otrzymywali za swoją służbę godne wynagrodzenie. Niestety w tej kwestii mamy do czynienia z wieloletnimi zaniedbaniami. (...) Dzięki sukcesywnie wprowadzanym podwyżkom uposażeń, w styczniu 2019 r. funkcjonariusze będą zarabiać średnio o ponad 800 zł więcej niż w 2015 r., a wynagrodzenia pracowników cywilnych wzrosną średnio o 750 zł.

Flagi na budynkach i radiowozach a także pouczenia zamiast mandatów to dopiero pierwszy etap policyjnego protestu, biorą w nim udział przed wszystkich funkcjonariusze drogówki i oddziałów prewencji. Jeżeli rozmowy pomiędzy związkowcami a Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, w sierpniu do tego protestu mają dołączyć policjanci z wydziałów kryminalnych będą prowadzić tak zwany włoski strajk czyli wykonywać czynności w sposób bardzo dokładny a co za tym idzie zajmie im to o wiele więcej czasu. Jeśli i ten etap protestu nie przyniesie skutku związkowcy zapowiadają duży strajk.