Mija 75 lata od nocy świętojańskiej 1943 roku kiedy hitlerowcy zamordowali uczestników wesela w dworze Horodyńskich w Zbydniowie koło Stalowej Woli. Zabito 19 członków znanej rodziny ziemiańskiej. O tej zbrodni było bardzo głośno, bo dotyczyła rodu znanego z walki o niepodległość i związanego z Armią Krajową.

75 lat temu w tym dworku odbywało się wesele nic nie zapowiadało że skończy się tragedią. W nocy na śpiących weselników napadli SS-mani. Zabili 19 osób w wieku od 11 do 68 lat. Zdjęcie zrobione zostało na kilka godzin przed tragedią. Tylko dwóm braciom Zbigniewowi i Andrzejowi Horodyńskim udało się uciec. Zginęli rok później na Pawiaku w Warszawie. To była kara prawdopodobnie za wspieranie przez Horodyńskich Armii Krajowej.

Hitlerowcy sami, co było wówczas niespotykane, wykopali dół w dworskim parku i pogrzebali ciała ofiar. Dziś ta mogiła przypomina o tamtych tragicznych wydarzeniach. Otoczony opieką grób rodziny Horodyńskich jest znakiem pamięci czasów wojny historycy, a także miłośnicy lokalnej historii starają się o przywrócenie i przypomnienie historii rodu Horodyńskich.