Trwają ostatnie już imprezy Europejskiego Stadionu Kultury. Przez cztery dni projekt realizowany już po raz ósmy we współpracy i z dofinansowaniem Narodowego Centrum Kultury ściągnął do Rzeszowa ponad 200 artystów. Były wystawy, koncerty ale też spektakle teatralne i taneczne. Wczoraj na rzeszowskim rynku można było usłyszeć piosenki Włodzimierza Wysockiego w klezmerskich aranżacjach, a przy fontannie multimedialnej zobaczyć spektakl taneczny Słowiańskie wianki Kupały.

Woda i ogień, światło i dźwięk, muzyka i taniec. To najważniejsze elementy tanecznego performanceu w wykonaniu tancerzy z całej Polski. Inspirowany ukraińskim folklorem i Nocą Kupały powstał pod kierunkiem choreografa Anatolija Iwanowa spektakl to efekt zaledwie pięciu dni prób. Jak przekonywali jego twórcy jest mocno wpisany w przesłanie całego Wschodu Kultury bo łączy w sobie słowiańskie tradycje i obrzędowość z tańcem.

Otwarta konwencja Europejskiego Stadionu Kultury - części obejmującego trzy województwa wielkiego projektu Wschód Kultury pozwala na różne artystyczne eksperymenty i stawia na oryginalność. Tak aby zaskakiwać, zaciekawiać także formą i pomagać w wyjściu ze schematów także tych artystycznych. Twórcy koncertu Wysocki-Wschody i Zachody też postawili na oryginalność. Pieśni rosyjskiego barda zaśpiewali na plenerowej scenie w oryginalnych bardzo różnych od oryginału aranżacjach.

W tym roku takich projektów i wydarzeń muzycznych, plastycznych i tanecznych było ponad 60. Zaangażowało się w nie ponad 200 artystów z kilkunastu krajów. To ta różnorodność, ale też dostępność wszystkich koncertów, wernisaży i spektakli - bez limitów miejsc i biletów sprawiła, że wzięły w nich udział tysiące osób. Tylko koncert główny zgromadził około 30 tysięcy widzów.