"Kręcimy dla Hospicjum" - pod takim hasłem dwóch młodych mieszkańców Rzeszowa rozpoczyna niezwykłą podróż. Przez miesiąc przejadą na rowerach ponad 3 tysiące kilometrów. Swą wyprawę połączyli z akcją pomocy dla Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci. Chcą w ten sposób zebrać pieniądze na nowy samochód dla medycznych ekip, które codziennie odwiedzają ponad 50 podopiecznych tak zwanego hospicjum domowego.

Rowerami chcą przejechać niemal cały Półwysep Skandynawski, głównie przez Norwegię. To prawie 3 tysiące kilometrów, podzielone na odcinki, które będą pokonywać w pełnym obciążeniu, bo muszą wziąć w drogę wszystko co niezbędne, od zapasowych butów, koszulek i bluz, po sprzęt niezbędny w przypadku gdyby niezawodne do tej pory rowery odmówiły posłuszeństwa. Jeśli mają jakieś obawy, to tylko te związane z pogodą, bo na północy Norwegii jest teraz tylko cztery stopnie. Z resztą, jak przekonują, na pewno sobie poradzą.

Cały czas będą w kontakcie z hospicjum, ale też grupą najbliższych, którzy zostają w Polsce i tu będą czuwać nad przebiegiem akcji, sprawdzać jak idzie zbiórka już prowadzona na stronie Pomagam.pl i przypominać, że trwa, publikując kolejne filmiki z podróży na portalach społecznościowych - głownie facebooku. To ważne, bo dzięki temu Nordcapp to nie zwykła rowerowa wycieczka po Skandynawii, ale charytatywne przedsięwzięcie.

Fundacja, która prowadzi hospicjum, także jego domową część, cały czas musi zdobywać środki na jego bieżącą działalność, bo kontrakt z NFZ pokrywa tylko część kosztów związanych z leczeniem i opieką nad chorymi dziećmi. W tym przypadku wspólny cel to zakup samochodu dla hospicjum domowego. Aby zrealizować cel trzeba zebrać 37 tysięcy 528 złotych. Jakub i Mirek kolejne kilometry swojej podróży będą zamieniać na kolejne złotówki. Przed nimi cztery tygodnie w drodze.