9 Polaków i 5 Ukraińców jest oskarżonych o zorganizowanie ponad trzem tysiącom osób nielegalnego przekraczania granicy. Śledztwo w tej sprawie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie właśnie się zakończyło. A akt oskarżenia trafił do sądu.

To zdjęcia z zatrzymania członków wizowej szajki . Nad jej rozpracowywaniem funkcjonariusze Straży Granicznej pracowali kilka lat. Sygnałem był gwałtowny wzrost liczby osób przekraczających polsko-ukraińska granicę z wizami pracowniczymi. Jak ustalono wielu z nich mimo zobowiązania - nie podejmowało pracy w Polsce.

Chodziło głównie o fałszywe dokumenty tożsamości i zaświadczenia o rzekomym zatrudnieniu w Polsce. Na tej podstawie kolejne osoby mogły bez problemu starać się o wizy uprawniające do pracy w Polsce, do tego długoterminowe. A co najważniejsze na przekroczenie granicy Unii Europejskiej. Tworzyli na terenie kraju szereg firm, które przed urzędami pracy wyrażały chęć zatrudnienia obywateli Ukrainy po uzyskaniu stosownej dokumentacji z Urzędów Pracy przekazywali tą dokumentację na Ukrainę tam zwerbowane osoby stawiały się do polskich urzędów konsularnych i uzyskiwali tzw. wizy pracownicze, umożliwiające przekraczanie granicy, następnie występowały o czasowe osiedlenie się To na podstawie fikcyjnych meldunków. Nieprawdziwe były też zaświadczenia i dokumenty, które umożliwiały niektórym Ukraińcom staranie się o uzyskanie statusu obywatela Polski.

Członkowie szajki mieli na tym nielegalnie zarabiać od 250 złotych do nawet 1000 euro od osoby. A ich klientami - jak ustaliła Prokuratura tylko w latach 2015-2016, które obejmowało śledztwo było co najmniej ponad 3 tysiące Ukraińców. Akt oskarżenia obejmuje dziewięciu Polaków - mieszkańców Podkarpacia i Dolnego Śląska i pięciu obywateli Ukrainy.