W przedostatniej rundzie sezonu zasadniczego Superligi tenisistów stołowych nasze zespoły odniosły zwycięstwa. Jarosławski Kolping pokonał zielonogórski ZKS, a rzeszowscy akademicy przywieźli wygraną z Białegostoku.

W Jarosławiu to Kolping był faworytem, mimo że gospodarze nie mieli w swoich szeregach lidera - Chińczyka Ho Jingchao. W pojedynku otwarcia Paul Drinkhall w trzech setach pokonał Kamila Zalepę, jedynie trzecia partia, w której rywal zdobył 8 punktów przyniosła trochę emocji. Także w trzech setach zakończyło się kolejne starcie, w którym walczyli Tomislav Pucar i Łukasz Wachowiak, choć tu poszczególne partie były bardziej wyrównane. Wreszcie w trzecim meczu wieczoru kibice doczekali się emocji. Pojedynek Patryka Zatówki z Czechem Miroslavem Horejśim, zawodnik Kolpingu rozpoczął od dwóch zwycięskich setów do 5 i 8. Wydawało się, że pójdzie w ślady swoich poprzedników, ale rutynowany Czech przebudził sięw i w kolejnych dwóch setach to on był górą. Doszło zatem do walki o zwycięstwo w decydującej piątej partii. Tu lepszy był Zatówka, wygrywając do 7. Kolping pokonał ZKS 3:0.

Rzeszowianie przywieźli z Białegostoku 2 punkty, w decydującym pojedynku zwycięstwo akademikom zapewnił Tomasz Lewandowski. Nasze drużyny są pewne gry o medale. Jarosławianom do wygrania sezonu zasadniczego potrzeba jednego punku. Ostatnia runda już w piątek.