Dla nas po Bogu największa miłość to Polska - pod takim hasłem w Komańczy odbyła się konferencja poświęcona księdzu kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu. To właśnie w tamtejszym klasztorze sióstr nazaretanek Prymas Tysiąclecia był więziony z rozkazu władz komunistycznych. Tam też napisał Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego.

Klasztor sióstr nazaretanek w Komańczy. W sobotę 29 października 1955 trafił tu ks. kardynał Stefan Wyszyński, internowany w ramach represji ze strony władz PRL. Więziony był od 1953 roku, kiedy napięcia między kościołem a państwem były największe. Władza zależna od Związku Radzieckiego próbowała złamać opozycję i wszystkie niezależne instytucje. W lutym 1950 r. prymas Wyszyński, jako głowa polskiego Kościoła zawarł porozumienie z władzami komunistycznymi. Potępił wciąż walczące oddziały partyzanckie i uznał nową granicę zachodnią - dzięki temu uzyskał zgodę na naukę religii w szkołach. W 1953 r. kardynała jednak internowano. Klasztor w Komańczy był ostatnim, w którym przebywał. Data konferencji poświęconej prymasowi Tysiąclecia nie jest przypadkowa. W Komańczy prymas napisał Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego - jako odnowienie ślubów lwowskich króla Jana Kazimierza. Przypomniał Polsce historię Kościoła i historię Polaków. Wielkie znaczenie miało też jego przesłanie do lekarzy i służby zdrowia. Podczas konferencji w Komańczy podkreślano, że i dziś wartości przekazywane przez kardynała wciąż są bardzo aktualne. W latach 1957 - 1966 prymas prowadził Wielką Nowennę, która miała przygotować naród na obchody Tysiąclecia Chrztu Polski. Zakończyła się 3 maja 1966 r. Aktem Oddania Narodu Matce Bożej za wolność Kościoła w Polsce i na świecie.