Po piłkarskim weekendzie kibice na Podkarpaciu mają mieszane uczucia. W górę tabeli pną się pierwszoligowcy z Mielca, na minusie znów drugoligowe zespoły Siarki i Stali Stalowa Wola. Z kolei w trzeciej lidze po pierwszej porażce tej wiosny drużyna Wólczanki straciła pozycję lidera.

Kibice Stali Stalowa Wola wiele obiecywali sobie po sobotnim starciu z Wisłą Puławy. Dla hutników ten mecz miał być przełamaniem, a przyniósł rozczarowanie. Do przerwy wiele się nie działo, poza tym że w 37 minucie bramkę po błędzie defensywy Stali zdobyli goście. Po zmianie stron kolejne fatalne interwencje w obronie przyniosły Wiśle dwa gole i przy wyniku 0 do 3 najwierniejsi fani przestali wierzyć w swój zespół. Paradoksalnie Stal wtedy zaczęła grać lepiej, ale ze skutecznością było na bakier. Dopiero w końcówce hutników wyręczyli rywale strzelając do własnej bramki. Stal-Wisła 1 do 3.

Także drugoligowcy z Tarnobrzega bez punktów w tej rundzie. Siarka grała w Kluczborku z MKS i po dwóch ostatnich porażkach też miała nadzieję na punktowy występ, zwłaszcza że rywal to zespół niżej notowany. Ale podopieczni trenera Włodzimierza Gąsiora nie byli w stanie zdobyć bramki, a w 54 minucie sędzia podyktował przeciwko nim rzut karny. Pewnym egzekutorem jedenastki był Kamil Nitkiewicz. Siarce, mimo ambitnej walki, nie udało się odwrócić losów pojedynku i tarnobrzeżanie przegrali w Kluczborku 0 do 1. To już trzecia z rzędu porażka.

Na plusie mielecka Stal. Nasz jedyny pierwszoligowiec po zwycięstwie w Katowicach miejsce gwrantujące awans ma już na wyciągnięcie ręki. Siarka mimo porażki zachowała 6 pozycję w tabeli drugiej ligi, a pogrążona w kryzysie Stal na miejscu 16, a więc spadkowym.

Weekend w trzeciej lidze piłkarskiej przyniósł derbowe starcia. W Krośnie Karpaty podejmowały rzeszowską Stal. Gospodarze po trzech wiosennych remisach liczyli wreszcie na pełną pulę, ale goście najwyraźniej mieli więcej motywacji. Od 22 minuty Stal prowadziła po golu Kamila Bętkowskiego. Krośnianie atakowali, Stal kontrowała i w 53 minucie rzeszowianie dopięli swego. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Bętkowski. Gospodarze najwyraźniej nie mieli w tym meczu strzeleckiego szczęścia. Karpaty-Stal 0 do 2.

W Wólce Pełkińskiej liderująca w tabeli Wólczanka podejmowała drużynę Chełmianki, która też wyrasta na rewelację sezonu. Gospodarze w dotychczasowych czterech wiosennych meczach zgarnęli komplet punktów, ale tym razem przyszło im przełknąć gorycz porażki. Już w 2 minucie Paweł Uliczny odebrał piłkę obrońcom gospodarzy i jego strzał z 18 metrów był nie do obrony. Wólczanka ruszyła do ataku tradycyjnie w drugiej połowie, jednak w 72 minucie jeden z obrońców gospodarzy zatrzymał piłkę ręką w polu karnym. Z jedenastu metrów trafił Mateusz Olszak i było 0 do 2. Wólczance brakowało skutecznego wykończenia akcji i po pierwszej porażce wiosną zespół ten stracił pozycję lidera na rzecz Chełmianki. Drużyna z Wólki traci do lidera dwa punkty, czwarta w tabeli Resovia po zwycięstwie nad JKS ma cztery punkty mniej, Stal jest szósta tracąc do pierwszego miejsca 10 punktów.