Szpital w Przemyślu rozpoczął rejestrację na zaplanowane na sobotę darmowe badania wykrywające zaćmę. To choroba, która nie leczona i odpowiednio wcześnie nie zdiagnozowana może prowadzić do utraty wzroku. Szansą dla chorych są zabiegi usunięcia zniszczonej przez chorobę soczewki i wszczepienia nowej. Niestety od lat ustawiają się do nich długie kolejki. Na Podkarpaciu udało się je znacząco skrócić dzięki dodatkowym 6 mln złotych z rezerwy budżetu państwa. Najbardziej w rzeszowskiej klinice okulistyki bo aż z 2-3 lat do miesiąca.

Pani Zofia z Żurowej w Małopolsce operację usunięcia zaćmy ma już za sobą. Wybrała Rzeszów bo tu kolejka była najkrótsza. W Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim w ubiegłym roku lekarze przeprowadzili 4,5 tysiąca takich zabiegów. Pomogły pieniądze z rezerwy budżetowej. Ale udało się przede wszystkim dzięki determinacji lekarzy, którzy wspólnie z dyrekcją szpitala zdecydowali że rozładują kolejkę, która przez lata była ogromnym problemem nie tylko dla chorych.

Udało się skrócić kolejkę, która jeszcze rok temu wynosiła około10 tysięcy pacjentów. W tej chwili to2 tysiące, ale realnie termin do operacji uległ skróceniu do miesiąca. Dla pacjentów to ma ogromne znaczenie. Bo postępująca zaćma sprawia że wzrok coraz bardziej się pogarsza. A pacjent ma problemy z normalnym funkcjonowaniem.

Pani Genowefa szukała pomocy w różnych szpitalach i wszędzie okazywało się że jest problem. A na prywatną operację i wydanie około 3 tysięcy złotych bo tyle kosztuje taki zabieg jak wielu starszych osób nie było jej stać. Udało się właśnie w Rzeszowie.

Na wszystkich podkarpackich oddziałach okulistycznych przeprowadzono w ubiegłym roku ponad 16,5 tysiąca zabiegów usunięcia zaćmy. To skutek dodatkowych pieniędzy, które jednak nie wszędzie udało się wykorzystać. Ciągle czas oczekiwania na operację na przykład w Tarnobrzegu czy Krośnie to rok. Kolejki znacznie skróciły się w obu rzeszowskich szpitalach, ale też w Przemyślu.