Dzieci i młodzież ze Strzyżowa przygotowały 60-kilogramową paczkę ze słodyczami, ubraniami, zabawkami i przyborami szkolnymi, którą wyślą do misji w Kamerunie. Ich pomysł to rodzaj jałmużny wielkopostnej. Chcą w ten sposób podzielić się z innymi tym, co maja, a czego rówieśnikom w Afryce brakuje.

Młodzież z Ruchu Światło Życie, działającego przy strzyżowskiej Farze zaapelował o pomoc dla Afryki w kościele. Chcieli w ten sposób wzbudzić solidarność z ludźmi w potrzebie. W Wielkim Poście to dla młodych szczególnie ważne. Na apel oazowiczów odpowiedziały i dzieci i dorośli. Wielu mieszkańców Strzyżowa chciało pomóc. W ten sposób młodzi zebrali ponad 60 kg darów dla rówieśników z Kamerunu, gdzie pracuje misjonarka z okolic Strzyżowa. Siostra, która wcześniej gościła na rekolekcjach w kościele farnym, spisała potrzeby swoich podopiecznych. Na tej liście były podstawowe artykuły. Poza żywnością również rzeczy do szkoły, zabawki i ubrania. To wszystko poleci do kraju, gdzie jest bieda i głód. Wysyłka tych darów będzie kosztować ponad 400 złotych. W sfinansowaniu paczki młodzieży pomogli dorośli ze Strzyżowa. Młodzież posegregowała dary do trzech worków wysyłkowych i oznakowała je dokładnie tak, jak wymagają tego przepisy o przesyłkach na inny kontynent.

To już druga paczka strzyżowskiej młodzieży dla Afryki. Pierwszą oazowicze wysłali na Boże Narodzenie. Była to akcja adwentowa. Przesyłka dotarła do Afryki po upływie półtora miesiąca i sprawiła tamtejszym dzieciom mnóstwo radości. Obecna paczka dopiero zostanie wysłana, a już cieszy wszystkich tych, którzy wykazali się dobrym sercem.