15-latka z Rzeszowa trafiła do szpitala z objawami zatrucia tlenkiem węgla. Mieszkańcy kamienicy przy ul. PCK twierdzą, że to nie pierwszy taki przypadek i mówią o serii zatruć czadem. Miejski Zarząd Budynków Mieszkalnych, który zarządza kamienicą zlecił przegląd wszystkich przewodów kominowych i piecyków, a lokatorzy domagają się ich likwidacji i przyłączenia do sieci, zanim będzie za późno.

15-letnia Nikola źle się poczuła w trakcie kąpieli. Zanim straciła przytomność zdążyła jeszcze zaalarmować rodziców. I to najprawdopodobniej uratowało jej życie. Dziewczynka trafiła do szpitala z objawami zatrucia tlenkiem węgla.

Lokatorzy kamienicy przy ulicy Polskiego Czerwonego Krzyża w Rzeszowie twierdzą, że zatruć czadem w tym miejscu jest znacznie więcej i tylko w tym miesiącu do szpitala trafiło trzech mieszkańców. Po tym, jak kilka dni wcześniej czujnik czadu ostrzegł przed niebezpieczeństwem sąsiadkę Nikoli, Miejski Zarząd Budynków Mieszkalnych, który zarządza kamienicą zlecił firmie kominiarskiej remont przewodów kominowych. Niestety, zanim kominiarze skończyli pracę, czadem zatruła się 15-latka. Mieszkańcy kamienicy mówią dość i zapowiadają, że będą walczyć o likwidację piecyków gazowych i podłączenie kamienicy do sieci.

Prezes MZBM w rozmowie z nami zapewniał, że do tej pory nikt nie zgłaszał zatruć. Ma to jednak zostać sprawdzone, podobnie jak protokoły kominiarzy, którzy każdego roku kontrolowali mieszkania. Zlecono też przegląd wszystkich lokali w kamienicy. I choć sam przyznaje, że to najbezpieczniejsze rozwiązanie, na likwidację piecyków gazowych w tej kamienicy muszą zgodzić się wszyscy członkowie wspólnoty mieszkaniowej, a do tej pory takiej zgody nie było. Rozmowy z obecnymi właścicielami trwają. Dziś w kamienicy znów pojawili się pracownicy firmy kominiarskiej, żeby dokończyć remont. Do tego czasu mieszkańcy nie będą mogli korzystać z piecyków gazowych podgrzewających wodę. Sprawą zatrucia 15-letniej Nikoli zajmuje się też policja, która ma zbadać, co dokładnie było jego przyczyną.