W Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej przypomniano greckokatolickiego biskupa Grzegorza Chomyszyna, w latach 1904-1945 ordynariusza diecezji stanisławowskiej. Więziony i zamęczony przez sowietów hierarcha głosił potrzebę pojednania polsko-ukraińskiego i zarazem przestrzegał swój naród przed zbrodniczą ideologią skrajnego ukraińskiego nacjonalizmu. Uchwała Sejmu RP w 150. rocznicę jego urodzin głosi, że postać błogosławionego biskupa-męczennika powinna stać się symbolem polsko-ukraińskiego pojednania.

Duży fragment rękopisów hierarchy, cudem uratowany od spalenia i potajemnie przechowany, został opracowany i wydany w książce „Dwa królestwa”. Publikację opracował profesor Włodzimierz Osadczy z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Zdaniem biskupa Mariana Buczka, emerytowanego ordynariusza diecezji charkowsko-zaporowskiej, bardzo ważne jest przybliżenie wciąż nieznanej po obu stronach granicy postaci biskupa Chomiszyna. Głównie dlatego, że apelował o rozwiązywanie nieporozumień polsko-ukraińskich w duchu chrześcijańskim.

Orędownik pojednania polsko-ukraińskiego ks. Stanisław Bartmiński stwierdził, że popularyzacja postaci ukraińskiego biskupa-męczennika może posłużyć zbliżeniu obu narodów. Ale pod warunkiem naszej wrażliwości na ogrom problemów, z jakimi obecnie boryka się Ukraina.

Profesor Osadczy narzekał jednak w trakcie spotkania, że podczas prezentacji książki we Lwowie nie pojawił się żaden duchowny obrządku greckokatolickiego.