Karate to nie tylko popularna dyscyplina sportu, ale nawet styl życia. Na dowód frekwencja na zawodach Carpathia Cup. Dziś w Rzeszowie o puchary i medale walczyli zawodnicy z 12 krajów.

Ponad 600 zawodników z Europy w jednym miejscu - w hali Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego w Rzeszowie. Łączy ich pasja, ale każdy pisze swoją historię. Turniej weryfikuje plany, bo karate to nie tylko zwycięstwa i medale, to także ból po przegranej walce. Sztuką jest wytrwać i wrócić na trening.

Co roku przyjeżdża coraz więcej zawodników. Rywalizują w różnych kategoriach wiekowych. Od dzieci po dorosłych. Jak sami mówią, karate to nie tylko dyscyplina sportu, to styl życia i dodają - karateką się nie bywa, tylko jest, nawet po treningu, bo w tej dyscyplinie można mieć zaledwie 11 lat i cenne doświadczenie sportowe.

Turniej Carpathia Karate Cup odbył się po raz ósmy. W Rzeszowie rywalizowali zawodnicy z Polski oraz Ukrainy, Węgier, Szwecji, Hiszpanii i Chorwacji.