W kwietniu mają być znane wyceny pierwszych trzech procedur wykonywanych przy wykorzystaniu robota da Vinci, zapowiedział to wiceminister zdrowia Zbigniew Król. To pierwszy krok w kierunku robotyzacji polskich szpitali i część ministerialnego programu, który ma zwiększyć dostęp do takiego nowoczesnego leczenia. Ogłoszono też że robot, który prawdopodobnie jeszcze w tym roku trafi do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie, to początek realizacji tego planu.

Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu kupił robota da Vinci 7 lat temu.. W tym czasie zoperowano prawie 300 pacjentów (głównie z rakiem jelita grubego, macicy i prostaty). Ale kolejne zabiegi były możliwe dzięki zdobywanym przez palcówkę grantom albo sponsorom. Bo choć na świecie działa ponad 4 tysiące robotów da Vinci, w Polsce nie są one refundowane przez NFZ. Teraz jest realna szansa na zmianę tej sytuacji. Konkretne deklaracje padły dziś w Rzeszowie.

Zbigniew Król, wiceminister zdrowia - Czynnikiem, który wygląda na to, że jest domknięty, to jest taryfikacja i wycena przez NFZ. To powinno być gotowe kwiecień - maj i na pewno trzy procedury bo te procedury dostały rekomendację agencji.

Chodzi o operacje stosowane w raku szyjki i trzonu macicy, prostaty i odbytu - skomplikowane i bardzo precyzyjne, w których dzięki zastosowaniu da Vinci będzie można zmniejszyć liczbę powikłań, leków - także tych przeciwbólowych - i skrócić czas pobytu w szpitalu i rekonwalescencji. O tym dlaczego robot w takich przypadkach jest najlepszy mówił dziś w Rzeszowie prof. Jurgen Zumbe - z niemieckiej kliniki w Leverkusen

Dr Paweł Wisz - pochodzący z Rzeszowa lekarz, który pracuje w klinice Leverkusen i ma nadzieję na przeniesienie swoich zawodowych doświadczeń z da Vinci na Podkarpacie. Jest coraz bardziej przekonany, że się uda. Na początek potrzebne są szkolenia personelu Kliniki Urologii Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr1 w Rzeszowie bo właśnie tam trafi da Vinci - prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Równie ważna, a może najważniejsza jest decyzja samorządu województwa, że kupi urządzenie.

Jak podkreślał marszałek Ortyl Podkarpacie stawia na innowacje - także w medycynie i stąd kolejne działania, których efektem mają być operacje da Vinci na Podkarpaciu. Najwięcej takich urządzeń pracuje w Stanach Zjednoczonych, Japonii i Korei.