Po nowych pomieszczeniach i sprzęcie dla kardiologii, gruntownym remoncie ginekologii i położnictwa teraz długo oczekiwanych, także dla pacjentów, zmian doczekała się ortopedia. Był remont, który kosztował szpital 300 tysięcy złotych i przeprowadzka. Teraz oddział mieści się na drugim piętrze, w bezpośrednim sąsiedztwie bloku operacyjnego.

Przez ponad 20 lat oddział chirurgii urazowo-ortopedycznej mieścił się na piatym piętrze, a blok operacyjny trzy pietra niżej. To było spore utrudnienie, które właśnie przeszło do historii wraz z przeprowadzką. Była ona możliwa dzięki wcześniejszemu remontowi i reorganizacji ginekologii i położnictwa. Zwolnione przez ten oddział pomieszczenia w lewym skrzydle drugiego piętra wyremontowano i zamieniono w sale chorych, gabinety zabiegowe i dyżurki lekarzy i pielęgniarek ortopedii.

Wszystko kosztowało 300 tysięcy złotych. To głównie pieniądze wygospodarowane przez sam szpital. Podobnie jak było w przypadku traktu porodowego i ginekologii odnowionej za prawie milion. To między innymi część realizacji planu, który zakłada rozbudowę jednych oddziałów, a zmniejszenie innych i możliwie najlepsze wykorzystanie pomieszczeń szpitala. Stąd kolejne zmiany.

Wszystkie zmiany wpisane są w plan restrukturyzacji przemyskiego szpitala. Ma to być z jednej strony sposób na zracjonalizowanie wydatków, z drugiej na przyciągnięcie pacjentów. Ale też, co nie jest bez znaczenia dla zadłużonego szpitala, jak najlepszym wyniku finansowym. Ma w tym pomóc także największa inwestycja ostatnich lat warta prawie 15 milinów - rozbudowa i zakup nowego sprzętu dla kardiologii. Będzie nowy sprzęt m.in. do ablacji i wykonywania tzw. echokardiografii, nowe sale chorych, ale też całkiem nowy oddział rehabilitacji kardiologicznej. Wszystko dzięki wsparciu samorządu województwa i Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego.