Lekarze związkowcy ze Szpitala Wojewódzkiego w Krośnie, postanowili wypowiedzieć dyrekcji tak zwaną klauzulę opt-out. Nie chcą pracować dłużej niż przewiduje to norma ustawowa. Od 1 marca będą więc pracowali tylko w ramach godzin wynikających z etatu. Skutków takiej decyzji obawiają się pacjenci.

W krośnieńskim szpitalu pracuje 126 lekarzy specjalistów i 44 rezydentów. Większość poza lekarzami pracującymi na oddziałach objętych osobnymi kontraktami z Narodowym Funduszem Zdrowia wypowiedziało pracę w nadgodzinach.

Paweł Wołejsza, Związek Zawodowy Lekarzy - U nas w Krośnie spośród 126 lekarzy, którzy w ogóle dyżurują, złożyło wypowiedzenia z dodatkowej pracy, bo nie składamy wypowiedzeń z pracy, tylko wypowiadamy dodatkową pracę, złożyło 101 lekarzy.

Medycy krośnieńskiego szpitala przyłączyli się tym samym do protestu ogólnopolskiego przeciwko niskim nakładom na ochronę zdrowia i nadmiernemu obciążaniu pracą całego stanu lekarskiego. Zapewniają, że pacjenci nie odczują bezpośrednich skutków protestu.

Irena Zielińska, Związek Zawodowy Lekarzy - Naszym zdaniem pacjenci nadal nie muszą niczego się obawiać bo zawsze będą mogli otrzymać pomoc w systemie ostro-dyżurowym czyli każdy ostry przypadek wymagający pomocy, zawsze każdy będzie załatwiony.

Mimo takich zapewnień, pacjenci są pełni obaw o to, czy będzie ich miał kto leczyć. Obawy pacjentów podziela dyrekcja szpitala, która w poniedziałek pozna pełną listę lekarzy wypowiadających klauzulę opt-aut.

Piotr Czerwniński, p.o. dyr. Szpitala Wojewódzkiego w Krośnie - Jest to bardzo duży problem dla pacjentów przede wszystkim, bardzo problematyczne dla pacjentów dlatego że tu będziemy musieli działać w systemie ostro-dyżurowym, a więc trudno powiedzieć czy będziemy w stanie realizować zabiegi planowe, czy będziemy w stanie przyjmować pacjentów planowo, z takiej obsady na pewno nie da się stworzyć pełnego zabezpieczenia szpitala.

Wypowiedzenia będą skutkowały od 1 marca. Pacjenci liczą na to, że do tego czasu znajdzie się rozwiązanie tego problemu.