Szturm na budynek, odbicie zakładnika czy zasadzka na kuriera przewożącego ważne dokumenty - to scenariusz ćwiczeń żołnierzy 21 Brygady Strzelców Podhalańskich, którzy szkolą się na poligonie w Trzciańcu. Kompanie rozpoznawcze działają nie tylko w terenie. Żołnierze korzystają też z najnowszego sprzętu - symulatora pola walki Śnieżnik.

Szturm na budynek zajęty przez terrorystów i odbicie przetrzymywanego tam zakładnika. Taki scenariusz mieli do przećwiczenia żołnierze 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, którzy szkolą się na poligonie w Trzciańcu. Akcja zajęła niespełna kwadrans. Czas i doświadczony, zgrany zespół mają kluczowe znaczenie.

W Ośrodku Szkolenia Górskiego w Trzciańcu szkoli się ponad 130 żołnierzy, głównie plutony rozpoznania. Ich zadaniem jest na przykład organizowanie zasadzek na siły wroga. W tym przypadku podhalańczycy mieli zatrzymać pojazd przeciwnika.

Żeby akcja się powiodła, żołnierze muszą być niewidoczni dla przeciwnika. Odpowiedni strój pozwala wtopić się w otoczenie. Ale żołnierze ćwiczą nie tylko w terenie. Śnieżnik to najnowszej generacji symulator pola walki, który podhalańczycy dostali jesienią. Zestaw składa się z komputera połączonego z projektorem, laserem i kamerami.

Dzięki specjalnej platformie sterowanej przez pilota przy komputerze można też przećwiczyć strzelanie na przykład ze śmigłowca. Zimowe szkolenie poligonowe w Trzciańcu potrwa do końca tygodnia.