Włoch Roberto Serniotti nie jest już trenerem Asseco Resovii. Rzeszowskich siatkarzy poprowadzi ponownie Andrzej Kowal. Do podjęcia tego wyzwania namówił go zarząd klubu, który argumentuje, że pilna zmiana szkoleniowca była potrzebna, bo zespół nie gra na miarę oczekiwań.

Bartosz Górski - Już od dłuższego czasu z niepokojem obserwowaliśmy grę i wyniki naszej drużyny. Te wyniki są wysoce niesatysfakcjonujące dla nas, kibiców i sponsorów. Stąd taka decyzja.

Czarę goryczy przelała piątkowa przegrana we własnej hali z Onico Warszawa zero do 3, którą trener Roberto Serniotti tłumaczył tak.

- Nie wiem co się stało, to chyba był najgorszy mecz sezonu. OK w trzecim secie rywal nas rozbił, ale wcześniej mieliśmy swoje szanse. Problem w tym, że nagle przestajemy grać, zawodnicy reagują nerwowo.

7 wygranych, 5 porażek i szóste miejsce w PusLidze. Ale planu naprawczego w dalszej części sezonu Serniotti już nie wprowadzi.

Bartosz Górski
- Był bardzo zaskoczony, przyjął tę decyzję ciężko. Koniec końców ją zaakceptował. Został jeszcze z drużyną i z nią porozmawiał.

Lekiem na złe wyniki ma być ten, który w kwietniu z funkcji trenera zrezygnował. Andrzej Kowal jak sam mówi - ma doświadczenie z wchodzeniem do tej samej rzeki, bo w Resovii przejmuje stery po raz trzeci.

- Dostałem propozycję z klubu - na pytanie dlaczego się zdecydowałem - odpowiem tak - nikt by nie odmówił.

Z funkcji dyrektora sportowego wraca na ławkę trenerską. Był cały czas w klubie, pracował m.in. przy analizie gry. Na pewno odpoczął od presji. Wraca trener Kowal, ale inny.

- Człowiek po tej obserwacji z boku jest w stanie podjąć więcej innych, bardziej rozsądnych działań. Jestem o tym święcie przekonany i mam nadzieję, że to wpłynie na postawę zespołu.

Poza pierwszym trenerem sztab pozostaje bez zmian. Andrzej Kowal ma ważny kontrakt do końca tego sezonu.