Wojewódzki Szpital w Przemyślu będzie prowadził własną kuchnię. Po 8 latach placówka zrezygnowała z usług firmy cateringowej, która dotychczas dostarczała posiłki dla pacjentów. Bo części z nich one nie smakowały. Dyrekcja szpitala ocenia, że koszt przygotowania śniadań, obiadów i kolacji dla blisko 600 pacjentów będzie teraz podobny, ale wpływ na ich jakość dużo większy.

Przemyski szpital przejął i zmodernizował kuchnię, którą wcześniej wynajmowała firma cateringowa, w jej unowocześnienie zainwestował ponad 300 tysięcy złotych. Żywienie jest bardzo ważnym elementem leczenia, życia pacjentów bo pacjent spędza całe dnie, a nawet tygodnie w szpitalu. Aby przygotować szpitalne śniadanie potrzeba 300 bochenków chleba, do obiadu idzie 150 kilogramów ziemniaków. Żadna restauracja w regionie nie przygotowuje dziennie takiej dużej ilości jedzenia. Szpital wydaje dziennie 570 obiadów.

Pani Agata pracuje w kuchni od 30 lat. Kiedyś jak większość zatrudnionych tu pań była pracownicą szpitala, później przeszła do firmy cateringowej. Teraz kucharki wróciły do swojego pierwszego pracodawcy i są z tego bardzo zadowolone. Zatrudnienie mają 43 osoby w tym 4 dietetyczki, priorytet to zadowolenie pacjentów.

Szpitalny dział żywienia zapowiada, że cyklicznie będzie badać zadowolenie pacjentów. Szpital w Przemyślu to kolejna placówka, która zrezygnowała w usług zewnętrznej firmy. Wcześniej na etaty wrócili między innymi pracownicy zewnętrznej firmy sprzątającej w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie.