W Rzeszowie przez cały weekend trwała rejestracja potencjalnych dawców szpiku kostnego. Akcja ważna, bo w Polsce co godzinę ktoś dowiaduje się, że ma białaczkę. A dla wielu chorych przeszczep to szansa na życie. Swojego bliźniaka genetycznego poszukuje m.in. Piotr Popek od kilku miesięcy walczący z nowotworem krwi.

Pan Piotr Popek z Boguchwały choruje na białaczkę limfoblastyczną, czyli nowotwór krwi. Od momentu postawienia diagnozy szpital jest jego drugim domem - od pięciu miesięcy przebywa na oddziale hematologii Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie.

- Diagnoza została postawiona w dniach 25-26 czerwca jako ostra białaczka limfoblastyczna i niezbyt korzystne rokowania, także dla mnie ten przeszczep jest jedyną w zasadzie szansą i myślę, że przy takiej okazji można również zachęcić. Nie wiadomo kto z nas będzie w potrzebie, nie wiadomo komu tak naprawdę pomagamy, a tak naprawdę za bardzo niewiele możemy dać komuś bardzo dużo.

Pan Piotr i inni chorzy na białaczkę potrzebują przeszczepu szpiku - stąd poszukiwania bliźniaka genetycznego. Właśnie dla nich w weekend w Rzeszowie rodzina, przyjaciele pana Piotra i Fundacja DKMS przeprowadziły akcję rejestracji potencjalnych dawców szpiku kostnego. Wypełnienie formularza z danymi osobowymi i pobranie wymazu z błony śluzowej policzka zajmuje dosłownie kilka minut, a może uratować komuś życie. Bo im większa baza potencjalnych dawców tym większa szansa na znalezienie bliźniaka genetycznego dla konkretnego chorego.

Zarejestrować może się każdy zdrowy człowiek pomiędzy 18 a 55 rokiem życia, ważący powyżej 50 kilogramów. Coraz więcej osób podejmuje taką decyzję. A dzięki takim akcjom polski rejestr dawców jest coraz większy. Więcej jest też przeszczepów. W polskiej bazie jest zarejestrowanych milion 300 tysięcy osób. Samych dawców, którzy już oddali szpik ponad 4,5 tysiąca.