W całym regionie rozpoczęły się obchody Święta Niepodległości. W Mielcu tradycyjnie już od niepodległościowego dyktanda. Już po raz dziesiąty zorganizowało go II Liceum Ogólnokształcące. W tym roku do udziału w nim zgłosiła się rekordowa liczba uczestników ponad 300.

„Któż z nas znużony późnojesienną chandrą, zżymając się na chimeryczne nastroje wokół, nie chciałby chyżo czmychając w wiraż mrzonek o wakacyjnych wojażach.” To tylko pierwsze zdanie tegorocznego dyktanda. Prace nad ułożeniem całego tekstu powierzono polonistkom z drugiego LO w Mielcu Magdalenie Zalotyńskiej i Jolancie Gałkowskiej.

Zainteresowanie udziałem w tym nietypowym językowym teście przerosło oczekiwania samych organizatorów. Okazało się bowiem, że 280 przygotowanych miejsc siedzących, to za mało. Zdecydowaną większość uczestników stanowili uczniowie mieleckich szkół. Jak przyznają łatwo nie było.

Z językową łamigłówką, po raz kolejny postanowił zmierzyć się też marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl.
- Nie chciałbym tutaj wyliczać na palcach jednej ręki, czy dwóch rąk, ile miałem wątpliwości. Zobaczymy, ale jestem pełen obaw. Trudne, bardzo ciekawe, interesujące no i też z dowcipem przeprowadzony tekst.

Po napisanym dyktandzie rozpoczęto losowanie nagród, ufundowanych przez patronów i sponsorów. Do wygrania były m.in. tablety, gadżety elektroniczne, książki, a nawet czekoladowe torty. Na niepodległościowe zmagania z polską ortografią zdecydowali się też między innymi starosta powiatu mieleckiego Zbigniew Tymuła oraz zastępca prezydenta miasta Jan Myśliwiec.